wtorek, 2 października 2018

63 dni heroizmu i bohaterstwa- 63 dni walki o Polskę


63 dni Powstania Warszawskiego, ale czy to prawda
To był jedynie sygnał piękna karta odwagi i heroizmu Warszawiaków i nie tylko przed tym co miało nastąpić później a zawartym w tym pięknym poniżej publikowanym wierszu Józefa Szczepańskiego


Czerwona zaraza



Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli 
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.








  



Powstanie Warszawskie było największym wydarzeniem w historii Polaków. W całej naszej historii nie było i pewnie nigdy już nie będzie większego wydarzenia. Z tego największego wydarzenia w naszej historii wynikają też różne wielkie nauki - potrzeba będzie jeszcze wielu dziesięcioleci, wielu stuleci, żeby się z nimi zapoznać, żeby je przemyśleć i dobrze zrozumieć.
          Po 63 dniach walk powstanie warszawskie zostało krwawo stłumione. Zarówno strona niemiecka jak i polska poniosły ogromne straty. Poległo i zostało rannych wiele tysięcy Polaków. Zniszczona została znaczna część miasta w tym bezcenne zabytki kultury. W październiku 1944 roku tuż po kapitulacji powstańczej Warszawy - Hitler wydał rozkaz - po całkowitej ewakuacji ludności totalne zburzenie stolicy. Podpalano i systematycznie burzono reprezentacyjne budynki muzea, archiwa, co doprowadziło z końcem 1944 roku do przekształcenia stolicy w prawdziwą pustynię. Prasa hitlerowska głosiła, że odtąd Warszawa stanowić będzie na zawsze jedynie punkt geograficzny na mapach Europy i świata.

          Fakty historyczne mówią same za siebie. Tysiące zabitych, rannych, setki tysięcy wywiezionych do obozów pracy, osadzonych w więzieniach, skazanych podczas fałszywych wyroków, obrócone w ruinę miasto. Czy było warto? Uważam, że większość, jak nie wszyscy ci, którzy stanęli do walki z Niemcami powiedzą, że tak! Gdyby nie powstanie zarówno okupant niemiecki jak i sowiecki uważałby, że Polacy to naród bez godności i honoru, naród, który w milczeniu godzi się na wszystko. Owszem, musiał zgodzić się na wiele, ale oto 1 sierpnia 1944 roku czara goryczy się przelała, i ów nieujarzmiony naród stanął do nierównej walki z wrogiem.
          Młodzi ludzie chwycili za broń, nie bacząc na niebezpieczeństwo. Nie myśleli o śmierci, wręcz przeciwnie chcieli żyć, pełnią życia, czerpiąc z niego jak najwięcej. Niestety dwa miesiące krwawych walk nie przyniosły upragnionej wolności.

          Jestem pełny podziwu dla żołnierzy powstania. Dla sześćdziesięciu trzech dni walki powstańców, dla bohaterskiej postawy ludności cywilnej. Jednakże nawet wśród samych powstańców przeważają dwie opinię. Jedna mówi o wielkiej klęsce militarnej, o ofiarach i zniszczeniach. Drugą o zwycięstwie moralnym i o heroizmie.
          Trudno młodemu człowiekowi ustosunkować się do tych wydarzeń. Ale osobiście twierdzę, że gdyby nie takie zrywy Polaków to czy doczekalibyśmy się niepodległości?
          Powstanie upadło. Wraz z nim upadła wizja wolnej Polski. Wkrótce potem ruszyła ofensywa radziecka. Niemcy skapitulowali. Komuniści objęli rządy w Polsce. Duża część żołnierzy AK trafiła do więzień. Wielu z nich musiało uciekać z kraju. Jakże przykre jest, że ludzie, którzy walczyli o wolny kraj byli później represjonowani. W cichych procesach skazywano ich na śmierć lub długotrwałe więzienia. Nie udało się im osiągnąć takiej niepodległości, jakiej oczekiwali.

          Dzisiaj bez przeszkód możemy mówić o powstaniu, o jego skutkach przyczynach i czy rzeczywiście było ono potrzebne. Po raz kolejny w naszej historii daliśmy się wykorzystać dotychczasowym sojusznikom, którzy nie chcieli umierać za przysłowiowy Gdańsk. Historia pokazała narodowi polskiemu, jak potrafi być przewrotna i nieprzewidywalna, z czego jako spadkobiercy powstańców powinniśmy wyciągać wnioski.
          Klęski powstania nie powinniśmy się wstydzić. Powstanie winno być dla nas wzorem męstwa, bezinteresowności, umiłowania wolności oraz ojczyzny.

          Powstanie warszawskie, mimo wszelkich kontrowersji z nim związanych, stanowi ważną kartę historii narodu polskiego. Dla wielu Polaków powstanie jest owiane legendą, a czyny i męstwo powstańców oraz ludności cywilnej stanowią przykład do naśladowania. Przez lata również nietaktem było mówienie o błędach taktycznych dowódców powstania. Powstanie jest dzisiaj wydarzeniem, na temat którego powstaje szereg prac, rozpraw naukowych, książek, artykułów prasowych. Dobrze, że doczekaliśmy się Muzeum Powstania Warszawskiego, które stanowi pomnik tych wszystkich, których prochy spoczywają w warszawskiej ziemi.