poniedziałek, 26 lutego 2024

Marsz ku pamięci Żołnierzy Wyklętych- Niezłomnych w Elblągu 25.02.2024

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

BÓG – HONOR - OJCZYZNA




 

„Żołnierze Wyklęci” to uczestnicy polskiego zbrojnego podziemia niepodległościowego, którzy od 1944 r. walczyli przeciwko sowieckiej okupacji i narzuconej przez Moskwę władzy komunistycznej. Przez zwalczający ich reżim nazywani byli „bandytami” i „faszystami”.

W wyniku bohaterstwa wobec okupanta sowieckiego, reżim zdrajców Polski ,sowieckich sługusów  wymordował około 30 tys polskich patriotów

 



 

sobota, 17 lutego 2024

List otwarty klubowicza na kłamstwa ministra Sekielskiego

 List otwarty klubowicza na kłamstwa ministra                                        Siekierskiego


 

Ze zdziwieniem porównuję je z Pana wypowiedziami sprzed pół roku. Wtedy, krytykując rząd PiS miał Pan cudowne rozwiązania na WSZYSTKIE problemy polskiego rolnictwa! Dlaczego nie wdraża Pan tych rozwiązań, kiedy sytuacja w polskim rolnictwie jest jeszcze gorsza! Mówił Pan, że to poprzedni rząd poparł zielony ład 2 lata temu. Nie słyszałem, by obecna wiceminister polskiego rządu została odwołana, skrytykowana za deklarację, że wasz rząd jest za redukcję CO2 nie o 50 % , a o 90%IIII Ponieważ ta pani dalej pełni swoją funkcję, to znaczy, że rząd w pełni akceptuje tę deklarację! Dlaczego nie wspomniał Pan o tym protestującym rolnikom?

Może Pan będzie łaskaw mnie uświadomić, kiedy posłowie do PE z EPL głosowali przeciw zielonemu ładowi? A może uchwały PE zostały przegłosowane przez posłów PiS, którzy są w zdecydowanej mniejszości w PE?

Czy uważa Pan, że Polacy to debile i można im wcisnąć każde kłamstwo?

 

z poważaniem, best regards

Marek Koński

 

czwartek, 15 lutego 2024

Rocznica powołania Armii Krajowej

W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i Zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia.

Prezydentowi Rzeczypospolitej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy dochowam niezłomnie cokolwiek by mnie spotkać miało.

 

Klub Gazety Polskiej Elbląg II im. Lecha Kaczyńskiego pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego                                               14.02.2024 

Na znak protestu przeciwko łamaniu praw przez zdrajców Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, wynikających z Konstytucji i Ustaw skladaliśmy kwiaty wraz z radnymi Pis-u, bez udziału władz miasta.                              


Przemówienie Prezesa Związku Żołnierzy Krajowej
Okręg Elbląg Ireneusza Ziemińskiego

14 lutego 1942 roku – Związek Walki Zbrojnej został przekształcony w Armię Krajową. Podziemne wojsko, będące fenomenem w okupowanej przez Niemców Europie, skupiło w sobie niemal całą patriotycznie nastawioną część narodu polskiego. Nazwa „AK”, także w późniejszym czasie, stała się jednym z najważniejszych symboli dążeń do niepodległości.

Znoszę dla użytku zewnętrznego nazwę ZWZ – wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w Kraju stanowią „Armię Krajową” – rozkazywał w depeszy, która dotarła z Londynu do Warszawy 14 lutego, Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski. Od tej pory oficjalnie zaczęła funkcjonować nazwa „Armia Krajowa”. Nazwa-symbol, obejmująca w zasadzie całokształt wysiłku zbrojnego polskiej konspiracji. W szczytowym okresie istnienia AK liczyła ponad 300 tysięcy zaprzysiężonych żołnierzy.

Praktycznie w ramach Armii Krajowej skupiła się niemal cała patriotycznie nastawiona część narodu polskiego. Dzięki zjednoczeniu wysiłku można było zaplanować bardzo śmiałe przedsięwzięcia militarne, np. plan powstania strefowego, mającego kryptonim „Burza”. Opierając się na setkach tysięcy żołnierzy-ochotników, przygotowano plany odtworzenia Sił Zbrojnych, które miały kontynuować walkę zbrojną jako regularne wojsko –.

Nazwa „Armia Krajowa” jednoczyła Polaków także po formalnym rozwiązaniu AK w styczniu 1945 r. Jak wynika z badań IPN prowadzonych w całej Polsce, w latach 1945-1956 funkcjonowało co najmniej 955 organizacji młodzieżowych. Co najmniej jedna czwarta z nich nawiązywała do AK w swojej nazwie, a zdecydowana większość na etosie wielkiej podziemnej armii oparła swą działalność.

Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż 
Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy

poniedziałek, 12 lutego 2024

Noc Walki o Błogosławieństwo dla Polski

 



Czuwanie modlitewne o błogosławieństwo dla Polski

16 lutego od godz 19.00







Protest Wolnych Polaków przed Trybunałem Konstytucyjnym. GPC: Tysiące „problemów” Tuska broni praworządności

 Rządzą nami gomułkowskie         trepy przebrane w           europejskie flagi

 




Zaprzestanie bezprawnych działań wobec Trybunału Konstytucyjnego, mediów publicznych oraz prokuratury, a także kontynuowanie strategicznych dla Polski inwestycji, takich jak CPK czy energetyka jądrowa – tego domagało się kilkadziesiąt tysięcy patriotów, którzy w sobotę tłumnie przybyli przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. – Ludzie odrzucają metody zaproponowane przez Tuska i władza, chcąc utrzymać swoją pozycję, będzie musiała się z tym liczyć

"Republika" znaczy dużo więcej

- W tym miejscu słowo "Republika" znaczy dużo więcej. "Republika" to dziś wolność, żądanie prawdy, ale w tym miejscu "Republika" nawiązuje do najstarszej tradycji Rzeczpospolitej - mówił Tomasz Sakiewicz.

Wskazał, że Konstytucja jest po to, żeby strzec wolności, a dziś do władzy doszli "złodzieje wolności". - Oni chcą żebyśmy żyli, jak oni nam każą, żebyśmy żyli według ich "widzimisię". My nie musimy się wszystkim podobać, ale chcemy żyć, jak nam się podoba. Mamy do tego prawo - powiedział.

"Konstytucja nie jest po to, żeby nad nią płakać, tylko po to żeby strzec wolności. Jak ktoś płacze, to może nie rozumie, bo za trudny dla niego tekst. Nasi ojcowie napisali Konstytucję 3 maja i dzisiejszą, żeby strzec wolności" - kontynuował redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Jeśli ktoś ukradnie wolność, to potem ukradnie wszystko. Nie walczymy o zapisy, ale podstawowe wolności. Zamach na Konstytucję zaczął się od zamachu na wolność słowa

– przestrzegał Sakiewicz.

Ta władza się boi wolności słowa, dlatego boi się Republiki, atakuje ją na wszystkich poziomach.

Walczymy o wolność narodu, wolność państwa, wolności osobiste każdego z nas. Oni chcą nam zabrać wolność do rozmowy, debaty. Kluby GP powstały po to, żeby strzec wolności. Polak jest Polakiem tylko wtedy, kiedy jest wolny, żeby być Polakiem trzeba wybrać wolność.

"Wolność słowa!" - zarzucił Tomasz Sakiewicz, po czym tłum zaczął skandować to hasło.

Sakiewicz: Rządzą nami gomułkowskie trepy

Sakiewicz zwrócił uwagę na miejsce manifestacji - przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Nie ma Konstytucji bez sądu, który tej konstytucji broni. Konstytucja nie jest po to, żeby nad nią płakać, tylko po to, żeby ją wykonywać, a jeśli ktoś jej nie rozumie, bo mu na TikToku nie napisali, co znaczą zapisy, to tu jest miejsce, gdzie się tłumaczy, na czym polegają zapisy Konstytucji.

– powiedział.

"Dziś rządzą nami gomułkowskie trepy przebrane w europejskie flagi. Ale oni się mentalnie niczym od nich nie różnią, nienawidzą wolności. Są tępi i nieoczytani, a uważają, że są inteligencją. To taka sama inteligencja, jak ci, których granatem od pługa oderwano, żeby stanowić tu porządki sowieckie. Dziś zmienili tylko barwy, ale to ten sam poziom głupoty i wstydu, którzy niosą Polsce" - powiedział.

Padła też niezwykle ważna zapowiedź. Sakiewicz powiedział: - Ruch Klubów Gazety Polskiej, nasze media, są ostatnim bastionem wolności słowa (...) Jeżeli zabronią nam nadawać w Polsce, będziemy nadawać zza granicy. My jesteśmy odważni, to im brakuje tej odwagi.

"Bądźmy wolni" - zakończył Sakiewicz.

 





 

 




Zaprzestanie bezprawnych działań wobec Trybunału Konstytucyjnego, mediów publicznych oraz prokuratury, a także kontynuowanie strategicznych dla Polski inwestycji, takich jak CPK czy energetyka jądrowa – tego domagało się kilkadziesiąt tysięcy patriotów, którzy w sobotę tłumnie przybyli przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. – Ludzie odrzucają metody zaproponowane przez Tuska i władza, chcąc utrzymać swoją pozycję, będzie musiała się z tym liczyć

 

Tysiące ludzi w obronie TK

Bezprawnym działaniom wobec TK sprzeciwia się także ogromna część polskiego społeczeństwa, która 10 lutego tłumnie przybyła przed siedzibę TK, aby zaprotestować wobec planów nowej władzy. – Dziś rządzą nami gomułkowskie trepy przebrane w europejskie flagi. Ale oni się mentalnie niczym od nich nie różnią, nienawidzą wolności. Są tępi i nieoczytani, a uważają, że są inteligencją – mówił red. Tomasz Sakiewicz, szef Telewizji Republika, „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, rozpoczynając sobotni Protest Wolnych Polaków. Oprócz niego na scenę wyszli także przedstawiciele młodego pokolenia, którzy upominali się o kontynuowanie strategicznych dla Polski inwestycji, a także posłowie na Sejm RP oraz działacze podziemia niepodległościowego z czasów PRL. – Hołownia milczał, kiedy Frasyniuk nazywał służby, które broniły naszej granicy przed prowokacją Putina i Łukaszenki, że to są „psy”. To wtedy żaden prokurator nie wystąpił z oskarżeniem. Każdego dnia szalone kobitki od błyskawic obrażały policjantów i wtedy ich nikt nie bronił. Od nas, nigdy, policjanci, nie usłyszycie takich słów. My szanujemy mundur, stoimy murem za polskim mundurem – mówił do zebranych Adam Borowski, szef warszawskiego klubu „GP” i legenda podziemia niepodległościowego w czasach PRL.

Na sobotnim proteście przed Trybunałem Konstytucyjnym obecni byli także posłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. – Chcemy wam bardzo podziękować. To, że jesteśmy dziś z wami, to tylko dzięki wam, bo głośno upominaliście się o nas, walczyliście z tym bezprawiem. Chcieli nam zabrać wszystko, wolność, godność, honor. Ale nie odebrali nam ani honoru, ani wolności i to właśnie dzięki wam. Byliście z nami, czuliśmy waszą niezgodę. To wy jesteście bohaterami – mówił Mariusz Kamiński. Z kolei Maciej Wąsik podkreślił: „Gdy szliśmy tutaj razem z Mariuszem, spotykaliśmy ludzi, którzy stali pod naszymi więzieniami, którzy wspierali nasze żony”. – My codziennie czekaliśmy, by was usłyszeć. Bardzo za to dziękujemy. Wy byliście silni. Ta władza jest słaba, czuje strach, kiedy was widzi. Zwyciężymy, bo jesteśmy pod biało-czerwonymi flagami, bo kochamy Polskę, bo robimy to wszystko z miłości do Polski

Jarosław Kaczyński: Chcemy być wolnymi Polakami

Tuż po godz. 14 ze sceny popłynęła informacja, że w proteście uczestniczy także prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Cieszę się, że za mną stoją młodzi ludzie. Walczymy o los naszego narodu, o los naszego bezpieczeństwa – na Wschodzie wojna, a z Zachodu chcą nas podporządkować, chcą zarządzać Polską z zewnątrz. Ale to sprawa także naszej pomyślności, naszych zasobów, naszych portfeli, żeby one były coraz pełniejsze. Potrzebujemy polityki wielkich przedsięwzięć, która często godzi w interesy innych państw, szczególnie Niemiec. Ale mamy prawo do uczestnictwa w międzynarodowej konkurencji – podkreślał prezes PiS. Dodał również, że „przez ostatnie osiem lat wmawiano Polakom, że w Polsce jest dyktatura”. – Nie tak dawno temu szedłem przez plac Powstańców, by dostać się do telewizji, na jeden z dyżurów. Zaczepił mnie młody człowiek, mówiąc z triumfem, że tak kończy się dyktatura. On wierzył, że my żyjemy w dyktaturze. Ja dziękuję za to, że jesteście mądrymi ludźmi, że nie dajecie sobie wmawiać bzdur. Mówić, że za naszych czasów była dyktatura, to tak, jak mówić w środku bardzo ostrej zimy, że jest piękne lato, albo odwrotnie – oznajmił prezes PiS. Zaznaczył też, że to obecna koalicja rządząca chce podporządkować sobie TK. – To oni chcą mieć dyspozycyjny Trybunał. To oni nielegalnie, już osiem lat temu, ostrzegani przez nas, przez prezydenta elekta Andrzeja Dudę, że wybór nowych pięciu sędziów będzie nielegalny, tego wyboru dokonali. W Polsce nie ma niczego takiego, jak wybór warunkowy. A ten wybór sędziów TK był wyborem warunkowym i w żadnym razie nie można go było uznać za ważny – podkreślał Jarosław Kaczyński. – Nie ma żadnych dublerów. Nie wierzcie w dublerów. To język, którym oni próbują nam narzucić kłamstwa. TK jest czymś, co towarzyszy od lat 20. XX w. rozwojowi europejskiej demokracji i musi towarzyszyć także rozwojowi naszej demokracji. Chcemy być wolnymi Polakami i chcemy skorzystać z tej szansy na sukces Polski i Polaków. To my jesteśmy podstawą tej szansy. Pokazaliśmy, że potrafimy, że umiemy. Młodzi ludzie to szansa, a ich próbuje się demoralizować – podkreślił lider Zjednoczonej Prawicy.

 

piątek, 9 lutego 2024

Oświadczenie – klubowiczów Gazety Polskiej Elbląg 2 im Lecha Kaczyńskiego

 


Oświadczenie – klubowiczów Gazety Polskiej Elbląg 2 im Lecha Kaczyńskiego

 

W związku z łamaniem praw wynikających z Konstytucji RP, również Ustaw przez dyktatorski rząd Donalda Tuska, klub postanawia

1. Nie uczestniczyc w obchodach miejskich wszelkich uroczystości patriotycznych, organizowanych przez prezydenta miasta i jego zastępców, wywodzących się z lewicy, trzeciej drogi, platformy obywatelskiej

2. Uroczystości patriotyczne uroczyscie obchodzić, w innym przedziale czasowym, tylko z organizacjami patriotycznymi, dla których praca na rzecz OJCZYZNY jest obowiązkiem bezwarunkowym, jest jej przywilejem

 

 

Klubowicze Gazety Polskiej Elbląg 2 im Lecha Kaczyńskiego

 

Z upoważnienia Klubu   Bugi Tadrowski

niedziela, 4 lutego 2024

Odszedł do domu Pana Stanisław Pieszko

                     Stanisław Pieszko

działacz społeczności polskiej na  Litwie nie żyje


„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
lecz przez to, kim jest;
nie przez to, co ma, lecz przez to,
czym dzieli się z innymi
”

/Jan Paweł II/





„Chciałbym, by Matka Boża mnie również tak przytuliła…”

 Te prośby z pewnością Matka Boska wysłuchała 

Śp Stanisława

 

Pieszko urodził się w 1941 r. Pochodził z okolic Bujwidz w rej. wileńskim. Od 1962 do 1975 pracował jako inspektor w technikum rolniczym w rejonie wileńskim. W 1976 ukończył studia w Instytucie Elektryfikacji i Mechanizacji Rolnictwa w Mińsku. W latach 1975–1990 pełnił funkcję dyrektora przedsiębiorstwa remontowego w rejonie solecznickim.

Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim (2006), Oficerskim (2012) i Komandorskim (2022) Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej oraz Odznaką Honorową za Zasługi dla Polonii i Polaków za Granicą. 

Silnie i konsekwentnie wspierał katechizację

Finansował także projekty wspierające kształcenie i formację duchową katechetów. Odnowił wyposażenie gabinetów religii i bibliotek szkolnych Pismem Świętym. Jako niezbędną pomoc w pracy katechetycznej sprowadził dla nauczycieli religii i katechetów „Katolickie komentarze biblijne”.

Był ogromnym czcicielem świętego Jana Pawła II. Wiele lat organizował dla młodzieży gimnazjalnej konkursy o wielkim papieżu św. Janie Pawle II. Główną nagrodą dla laureatów były wyjazdy do Rzymu, a także do Polski oraz śladami Jana Pawła II po Litwie i krajach bałtyckich. W ten sposób pragnął podnieść prestiż lekcji religii w szkołach polskich na Wileńszczyźnie, a młodzieży przekazać wartości chrześcijańskie.

Osobiście dbał, żeby w czasie takich wyjazdów nie zabrakło elementów poznawczych jak i duchowych. Za każdym razem takie wyjazdy poprzedzała Msza święta z udziałem uczestników, w której osobiście brał udział. Martwiło go, gdy widział, że nie wszyscy młodzi przystępowali do komunii świętej. „Jeżeli dla was i za was jest ofiarowana Msza Święta, to jakże nie skorzystać z takiego daru?” – mawiał.

Sprawiało to, że młodzież brała blisko do serca wypowiedź starszego człowieka i uczniowie podchodzili osobiście przeprosić oraz podziękować za to, co robił dla nich. Były to najbardziej wymowne lekcje w życiu tych młodych ludzi.

Chciał zjednoczenia i wspólnoty

Jego pragnieniem było zjednoczenie wszystkich kapłanów, nauczycieli religii, katechetów, studentów z biskupem na czele. W tym celu zainicjował spotkanie opłatkowe, które odbyło się 5 stycznia 2024 roku w kościele pw. Zbawiciela w Wilnie. Tego dnia Mszę świętą celebrował bp Arūnas Poniškaitis. Podczas Eucharystii katecheci dziękowali za wszystkie łaski otrzymane w poprzednim roku oraz zawierzyli Chrystusowi kolejny rok swego życia.

Prosili o jedność i zgodę w naszym społeczeństwie i w kraju; o pokój na całym świecie; o dobry wzrost ewangelizacji i katechizacji, aby Jezus stał się pierwszym wzorem osobowości młodzieży i dzieci; o wszelkie potrzebne łaski dla głoszących Słowo Boże: kapłanów, zakonników i zakonnice, katechetów i nauczycieli religii. Pan Stanisław w tym czasie już był ciężko chory i nie mógł uczestniczyć osobiście. W przededniu wydarzenia mówił: „Chcę, żebyśmy się wszyscy połączyli i bylibyśmy jedno.

Dopiero wtedy będziemy mocni i potrafimy przeciwstawić się ideologii gender i sekularyzacji w społeczeństwie”.

Pan Stanisław nie lubił rozgłosu i reklamy. Wolał działać konkretnie, stanowczo i skutecznie. Nie stawiał sprawy osobiste na pierwszym planie, raczej zabiegał o sprawy Boga i ludzi. Stąd tak mało wiemy o jego heroicznej i dzielnej osobie. Pomimo wieku wykazywał się realizmem, a jednocześnie z wielką troską walczył o dobro Kościoła, przejawiał wielkie zaangażowanie w kształceniu młodego pokolenia. Był wielkim patriotą, troszczył się o to, żeby społeczeństwo Wileńszczyzny dbało o swoje polskie korzenie, nie zapominało o Macierzy.

Sprawy wiary stały na pierwszym miejscu

Sprawy wiary nosił bardzo głęboko w swym sercu. Czasami wracał wspomnieniami do czasu, kiedy sam szykował się do I komunii świętej w rodzinnej parafii w Bujwidzach, gdzie wówczas pracowała i do sakramentów przygotowywała Służebnica Boża Siostra Wanda Boniszewska ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów. Widział ogromną potrzebę w kształceniu nauczycieli, którzy z taką wiarą i oddaniem mogliby również dzisiaj głosić Słowo Boże.

Jednym z autorytetów dla Zmarłego był śp. ks. prałat Józef Obrembski. Wspominał, jak to w czasach sowieckich księża zawsze zasięgali rady u sędziwego kapłana. Śp. Pan Stanisław też często odwiedzał pałacyk w Mejszagole, radził się u księdza Obrembskiego, prowadził z nim rozmowy, słuchał nauk. Zawsze też powtarzał, jak ważne, żebyśmy mieli dobre wzorce do naśladowania, szczególnie zależało mu na młodzieży. Dla niego osobiście bardzo istotny był autorytet kapłana.

Jako wdzięczność za wiarę i liczne łaski, które otrzymał od Boga, w swej rodzinnej parafii w Bujwidzach postawił pomnik Jezusa Miłosiernego. Stanął tam jako pamiątka, wotum oraz świadectwo osobistej wiary w niezgłębione Miłosierdzie Boże.

 Odszedłeś pojednany z Bogiem i ludźmi po udzieleniu sakramentów świętych. Dziękujemy Bogu, za dar Twego życia i poświęcenia oraz prosimy o wieczną radość i szczęście w Domu Ojca. Błogosławieni, którzy w Panu umierają, niech odpoczną od swoich trudów, bo ich czyny idą wraz z nimi

 

Przyjaciele

Związek Żołnierzy Armii Krajowej – prezes Ireneusz Ziemiński

Klub Gazety Polskiej Elbląg II im Lecha Kaczyńskiego – przewodniczący Bugi Tadrowski

Kawaler Orderu Świętego Stanisława – Bugi Tadrowski

poniedziałek, 29 stycznia 2024

List Adwokata Jerzego Kwaśniewskiego - Ordo Iuris, do Ireneusza Ziemińskiego

 

Ordo Iuris


Wystarczyło 40 dni rządów Donalda Tuska.

Szanowny Panie,

kilka dni temu Prezes Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski napisał do Pana wiadomość poświęconą bezprecedensowemu w historii III RP łamaniu prawa przez władzę, którego dopuszcza się rząd Donalda Tuska, siłowo przejmując Prokuraturę Krajową i media publiczne, lekceważąc prezydenckie prawo łaski oraz próbując zastraszać sędziów.

Przedstawiona w mailu diagnoza pozwala lepiej zrozumieć skalę zagrożenia, przed jakim stoi nasza Ojczyzna. Liberalno-lewicowy rząd już zapowiada kolejne bezprawne działania, w tym legalizację aborcji do 12 tygodnia ciąży, formalizację związków jednopłciowych i wprowadzenie ideologicznej cenzury, czemu będzie służyć wpisanie „mowy nienawiści” do Kodeksu karnego.

Z wiadomości mec. Kwaśniewskiego można dowiedzieć się, za pomocą jakich działań wspólnie możemy skutecznie obronić polski ład konstytucyjny, który stoi na straży naszych najważniejszych wartości, do których należą życie, małżeństwo, rodzina czy wolność.

Jeżeli jeszcze nie udało się Panu przeczytać otrzymanej korespondencji, serdecznie polecam ją Pana uwadze i zachęcam do lektury.

Z wyrazami szacunku

Monika Leszczyńska - Wiceprezes ds. Członkowskich Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris


Szanowny Panie,

 

gdy w grudniu powstał nowy rząd, obiecywaliśmy, że będziemy patrzeć mu na ręce. Zapowiadaliśmy, że zareagujemy na każde bezprawie, a każda ofiara bezprawia nowej władzy może liczyć na naszą pomoc. Czas potwierdził najgorsze obawy, a działalność Ordo Iuris jest potrzebna Polsce i nam wszystkim bardziej niż kiedykolwiek.

Rządzący liczą na to, że obywatele z czasem zapomną o łamaniu prawa i odpowiedzialni za nie politycy pozostaną bezkarni. Przyznał to były funkcjonariusz PZPR i premier, a dzisiaj europoseł KO Marek Belka, który skomentował na antenie Radia Zet siłowe przejęcie TVP słowami: „za kilkanaście dni nikt nie będzie o tym pamiętał”. Nie mogąc na to pozwolić, otworzyliśmy Obserwator Praworządności – portal internetowy stanowiący mapę wszystkich naruszeń prawa, których dopuszcza się rząd Donalda Tuska.

Te słowa piszę do Pana w kilka chwil po zakończeniu bardzo ważnego spotkania, które zapewni rzetelne dokumentowanie wszelkich aktów bezprawia, a z czasem – pociągnięcie winnych do odpowiedzialności. W siedzibie Ordo Iuris siły połączyły organizacje prawnicze zatroskane o los Ojczyzny. Reagując na szereg bezprawnych działań podejmowanych po 13 grudnia 2023 roku, wspólnie z sędziami, prokuratorami, adwokatami i przedstawicielami nauk prawnych ostrzegliśmy wszystkich łamiących prawo, że wspólnymi siłami rozpoczynamy dokumentowanie naruszeń prawa i ładu ustrojowego Rzeczypospolitej. Komunikat w tej sprawie właśnie trafia do mediów.

40 dni rządów Donalda Tuska i jego ministrów doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu konstytucyjnego w historii III RP. Niemal pół roku przed wyborami ostrzegaliśmy w analizach, że grupa prawników od kilku lat bez rozgłosu pisze artykuły i książki uzasadniające... politykę siły i łamania konstytucji w imię „przywracania praworządności”. Jeszcze przed zaprzysiężeniem rządu wskazaliśmy, że radykałowie będą przejmować państwo i jego instytucje metodą faktów dokonanych i przez odwoływanie się do międzynarodowych organizacji.

Efekty tej polityki widoczne są już dzisiaj. Przestępcy mogą liczyć na uchylenie wyroków skazujących jedynie dlatego, że politycznie zaangażowani sędziowie podważają status swoich kolegów, powołanych przez Prezydenta RP po styczniu 2018 roku. Uczciwi przedsiębiorcy nie mogą doczekać się egzekucji należności, bo sędziowie nieustannie przeprowadzają wzajemne „testy niezawisłości”. Rodziny nie mogą odzyskać dzieci, bo terminy rozpraw odwoływane są wskutek sporów w sądach. Żaden wyrok nie jest pewny, żadne orzeczenie nie może być traktowane jako ostateczne. Polska stacza się w odmęty anarchii.

Dzisiaj chaos z sądów przenosi się do prokuratury. Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar przystąpił do siłowego przejmowania Prokuratury Krajowej, chociaż dla zmian kadrowych w niezależnej prokuraturze potrzebna jest zgoda Prezydenta. W odpowiedzi na oczywiste bezprawie rządu, zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand słusznie wezwał prokuratorów w całym kraju do ignorowania bezprawnych decyzji. Jakie będą efekty całego zamieszania? Czynności operacyjne zatwierdzone przez Prokuraturę Krajową przejętą przez Adama Bodnara mogą być przez lata uznawane za bezprawne. To będzie prowadziło do uniewinnień przestępców z przyczyn formalnych. Politycy nie zastanawiają się jednak nad tak odległymi skutkami gorączki władzy.

Rządzący doskonale zdają sobie sprawę z nielegalności swoich działań, o czym świadczą słowa ministra Adama Bodnara, który wobec siłowego przejęcia TVP powiedział: „mamy sytuację, że przywracamy konstytucyjność i szukamy jakiejś podstawy prawnej, żeby to zrobić” – przyznając tym samym, że doszło do złamania Konstytucji, której art. 7 stanowi, że „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”.

Historia uczy, że każde bezprawie rodzi kolejne niegodziwości. Dziś władza łamie prawo, siłowo przejmując Prokuraturę Krajową i media publiczne, ignorując prezydenckie prawo łaski oraz wyroki Trybunału Konstytucyjnego i sądów. Wkrótce może zabrać się za instytucje prywatne i organizacje społeczne, które negatywnie oceniają jej poczynania.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

 

W pewnym momencie rządzący nie mogą już wycofać się z bagna bezprawia, bo wisi nad nimi oczywiste ryzyko odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej. Co więcej, urzędnicy podejmujący bezprawne decyzje z przekroczeniem uprawnień będą odpowiadać własnym majątkiem za wyrządzone szkody. Wystarczy powiedzieć, że w razie potwierdzenia bezprawności przejęcia TVP przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza – on i jego współpracownicy mogą odpowiadać za setki milionów strat telewizji publicznej i powiązanych z nią przedsiębiorców i pracowników.

To właśnie po to, aby ta odpowiedzialność była realna, a bezprawie nie popadło w zapomnienie, założyliśmy wspomniany na początku tego listu portal Obserwator Praworządności, a wraz z szerokimi środowiskami prawniczymi rozpoczęliśmy staranne archiwizowanie dowodów łamania prawa i konstytucji. Być może niektórzy ministrowie rządu wierzą w zapewnienia politycznego kierownictwa o bezkarności, ale nasze archiwum będzie nieustannym zagrożeniem dla zastępów urzędników, którzy będą wprowadzać bezprawne decyzje w życie.

Kluczowe znaczenie ma także mobilizacja opinii publicznej oraz dostarczenie jej rzetelnej wiedzy o bezprawiu rządowych decyzji. Aby obronić praworządność i prawa obywatelskie, zapewniamy profesjonalny i ekspercki głos sprzeciwu przeciwko ostentacyjnemu łamaniu prawa. W ten sposób ośmielamy kolejnych prawników i środowiska obywatelskie do odważnego oporu wobec bezprawia. Opublikowaliśmy już ponad 30 analiz i komentarzy prawnych dotyczących bezprawnych działań nowej władzy i zapowiedzi jej kolejnych inicjatyw. Przygotowaliśmy także internetową petycję, przypominając politykom, że „rywalizacja o władzę i wpływy w państwie nie może odbywać się sprzecznymi z prawem, gangsterskimi metodami”.

Musimy zahamować barbarzyński szturm na państwo oraz prawa i wolności obywatelskie. Ignorując konstytucyjne zasady, ład prawny i orzeczenia TK, posłowie partii Donalda Tuska już złożyli projekt ustawy przewidujący aborcję „na życzenie” do 12. tygodnia ciąży. Kolejne zapowiedzi dotyczą zaprowadzenia cenzury pod pozorem walki z „mową nienawiści”, następnie „anulowania” wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niekonstytucyjność aborcji eugenicznej, a na dokładkę przyjęcia ustawy o tzw. „związkach partnerskich” obejmującej związki jednopłciowe, która będzie sprzeczna z art. 18 Konstytucji RP definiującym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Aby móc przyjąć tak jednoznacznie sprzeczne z Konstytucją ustawy, Donald Tusk musi podporządkować sobie sądy, prokuraturę i Trybunał Konstytucyjny. W tym celu musi też anulować konstytucyjne prerogatywy Prezydenta RP, takie jak prawo weta wobec ustaw. To dlatego jesteśmy świadkami upokarzającego spektaklu ignorowania prezydenckich aktów łaski, przeszukiwania Pałacu Prezydenckiego, drwin z głowy państwa i najwyższego urzędu Rzeczypospolitej. Nie zawsze zgadzałem się z Prezydentem Andrzejem Dudą, który powstrzymał niegdyś reformę wymiaru sprawiedliwości a niedawno podpisał ustawę przekazującą 500 milionów złotych z naszych podatków na niemoralne procedury in vitro. Jednak czym innym jest krytyka decyzji Prezydenta, a czym innym sponiewieranie godności urzędu, reprezentującego jedność Narodu i godność Państwa Polskiego.

Patrząc w przyszłość, widzimy potrzebę nowego konstytucyjnego uporządkowania spraw publicznych w Polsce. Postulowany przez niektórych polityków „konstytucyjny reset” nie może ograniczać się do politycznych targów – „wy nie ruszacie nowych sędziów, my wam oddajemy trybunał”.

Dlatego kontynuujemy prace nad założeniami zmian ustrojowych rozpoczęte konferencją w 25-lecie Konstytucji w kwietniu 2022 roku. Tysiące uczestników dwuletnich Konsultacji Konstytucyjnych odpowiedziało nam na wiele pytań oraz przekazało swoje sugestie. Wraz z ekspertami pracujemy nad założeniami, które będą uwzględniać wzmocnienie politycznego głosu Polaków, zapewnią bezpieczne od politycznych wahnięć i globalnych nacisków gwarancje praw i wolności obywatelskich, ograniczą populistyczne przyjmowanie setek nowych ustaw jedynie pod wpływem emocji chwili i tymczasowego wzmożenia mediów, zagwarantują stabilność prawa oraz wolność gospodarczą i łatwość podejmowania działalności gospodarczej, zapewnią realny wpływ obywateli na obsadę stanowisk sędziowskich i pozwolą na rozliczalność posłów przed wyborcami.

To Pana głos i wsparcie są teraz dla nas najważniejsze. Bez silnej wspólnoty ekspertów i Darczyńców Ordo Iuris nie podołamy tym potężnym wyzwaniom. A nie ulega wątpliwości, że bez nas zabraknie ośrodka eksperckiego oporu wobec bezprawia. Ośmieleni bezkarnością rządzący będą posuwać się dalej, uderzając w obronę życia, rodziny, wolności, oddając naszą suwerenność za dotacje i polityczne wsparcie zagranicy.

Wierzę, że z pomocą ludzi takich jak Pan, zmusimy władzę do przestrzegania prawa, a Ojczyźnie i Polakom zapewnimy upragniony ład i spokój.

 

 

Co znajduje się umowie liberalno-lewicowej koalicji?

Prawnicy Instytutu od samego początku tworzenia się liberalno-lewicowej koalicji analizują jej postulaty pod kątem ich zgodności z obowiązującym prawem. W ramach tych działań poddaliśmy wnikliwej analizie budzącą liczne kontrowersje umowę koalicyjną zawartą pomiędzy Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą i Lewicą, poświęcając jej 4 komentarze prawne. W pierwszym z nich szczegółowo omówiliśmy pkt 18 umowy, który przewiduje wdrożenie „rozdziału Kościoła od Państwa”. Wskazaliśmy, że biorąc pod uwagę liczne wypowiedzi polityków partii koalicyjnych, pod tym nieprecyzyjnym hasłem może kryć się bezprawne wypowiedzenie Konkordatu, likwidacja klauzuli sumienia czy usunięcie religii ze szkół. Skutkiem realizacji tych postulatów byłoby przekształcenie Polski nie tyle w państwo neutralne, co wrogo nastawione do religii.

W drugim wykazaliśmy, że zawarta w pkt. 6 umowy koalicyjnej zapowiedź „wzmocnienia praw kobiet” tak naprawdę uderzy w prawo malutkich, nienarodzonych kobiet do życia, gdyż zgodnie z zapowiedziami polityków partii tworzących nowy rząd owo „wzmacnianie” ma się sprowadzać do legalizacji aborcyjnego zabijania dzieci nienarodzonych. W trzecim dowiedliśmy, że zapowiedź rozbudowy sieci żłobków oraz wsparcie matek, ale tylko tych, które zdecydują się na powrót do pracy po urlopie macierzyńskim, będzie szkodliwe zarówno dla polskiej demografii, jak i dla wychowania dzieci. Z kolei w czwartym przeanalizowaliśmy zapisy umowy dotyczące „zielonej rewolucji”.


Analizie poddaliśmy expose Donalda Tuska, wskazując, że rewolucyjna zapowiedź „ustalenia na nowo fundamentów” przypomina wprowadzanie w życie koncepcji „sprawiedliwości okresu przejściowego” – a więc całkowitego resetu państwa polegającego na zawieszeniu prawa w celu odrzucenia dorobku poprzedniego rządu. W praktyce oznacza to zamach na cały system prawny, kulturę polityczną i ład społeczny, który ukształtował się w Polsce po 1989 roku.

Aby stać się „prymusem demoliberalizmu”, Polska będzie musiała między innymi zalegalizować mordowanie dzieci nienarodzonych. Expose premiera było zapowiedzią wywierania politycznych nacisków na lekarzy i prokuratorów w celu skłonienia ich do ignorowania konstytucyjnie gwarantowanego prawa do życia dzieci nienarodzonych oraz nauczycieli, od których radykałowie zapewne będą wymagać promowania aborcyjnego mordowania ludzi. Zwracamy uwagę na fragmenty expose Donalda Tuska zwiastujące politykę ustępstw wobec UE i zgody na odbieranie Polsce suwerenności w kolejnych obszarach.

Podkreślamy, że z punktu widzenia transformacji Polski w modelowe państwo demoliberalnej Europy centralną postacią nowego rządu wydaje się być znany z popierania genderowych postulatów Adam Bodnar, którego Donald Tusk uczynił ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Warto zauważyć, że pierwszą decyzją nowego ministra było skierowanie do szefa rządu wniosku o akces Polski do Prokuratury Europejskiej, która zgodnie z proponowanymi poprawkami do traktatów unijnych, ma otrzymać nowe uprawnienia ograniczające rolę prokuratur narodowych.

 

Na czym ma polegać antykonstytucyjna rewolucja rządu Donalda Tuska?

Politycy obecnej koalicji rządowej wprost mówią o swoich planach, których realizacja wywróci do góry nogami polski system prawny i życie Polaków. Nie ukrywają, że w pierwszej kolejności chcą znieść prawną ochronę życia dzieci nienarodzonych podejrzanych o chorobę, a następnie wprowadzić aborcję „na życzenie”. Zapowiadają nadanie małżeńskich przywilejów związkom jednopłciowym poprzez wprowadzenie tzw. „związków partnerskich”, co według słów Donalda Tuska ma nastąpić jeszcze tej zimy. „Ministra” ds. Równości Katarzyna Kotula przyznała, że będzie to dopiero pierwszy krok na drodze do zrównania związków jednopłciowych z małżeństwami. Kolejnym może być wprowadzenie homoadopcji.

Radykałowie chcą wdrożyć w szkołach wulgarną, genderową edukację seksualną oraz ułatwić dzieciom zmanipulowanym przez aktywistów LGBT procedurę „zmiany płci”. Katolicy mają zostać „opiłowani z przywilejów”, w rezultacie czego nauczanie religii w szkołach zostanie na początek ograniczone do jednej godziny w tygodniu, a następnie może zostać w ogóle usunięte. Nowy rząd nie będzie się sprzeciwiał zmianom traktatów unijnych, które ograniczą polską suwerenność.

Krytyka genderowej rewolucji zostanie zakazana, do czego doprowadzi zapowiedziane przez Katarzynę Kotulę wpisanie nieprecyzyjnej „mowy nienawiści” do Kodeksu karnego. W rezultacie obrońcy, życia, małżeństwa, rodziny, wiary i suwerenności będą pociągani do odpowiedzialności karnej.

 

Uchwały Sejmu nie stoją ponad Konstytucją

Powyższe postulaty lewicy mają zostać wcielone w życie, choć są sprzeczne z prawem. Radykałowie doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego chcą wyeliminować zabezpieczenia w prawie w postaci Trybunału Konstytucyjnego i prezydenckiego weta. Sprzeciwiając się temu, przygotowaliśmy komentarz prawny poświęcony możliwości wpływania przez Sejm na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego za pomocą uchwał, wykazując, że ewentualne przyjmowanie uchwał „przywracających praworządność” poprzez obalanie orzeczeń TK (np. wyroku uznającego niekonstytucyjność aborcji eugenicznej) nie będą miały żadnych skutków prawnych.

Przypomnieliśmy, że orzeczenia TK zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, a w polskim systemie prawnym nie istnieje żadna instytucja mogąca uchylić jakiekolwiek orzeczenie TK. Dlatego ewentualne przyjęcie uchwały Sejmu w tej sprawie, nie byłoby niczym innym poza opinią parlamentu na dany temat, która nie niosłaby ze sobą żadnych skutków prawnych.

Z kolei w analizie na temat zgłoszonego przez Lecha Wałęsę pomysłu odwołania Prezydenta RP za pomocą referendum ogólnokrajowego zwróciliśmy uwagę, że realizacja tej koncepcji byłaby sprzeczna z prawem.

Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk

 

Minister Bodnar chce podporządkować sądy i prokuratorów

Chcąc, aby łamanie prawa nie uszło rządowi Donalda Tuska bezkarnie, przygotowaliśmy portal Obserwator Praworządności, na którym dokumentujemy naruszania prawa przez rząd. Wskazujemy, że podjęta przez ministra Bodnara próba usunięcia Prokuratora Krajowego, jest sprzeczna z prawem i nieskuteczna. Wyjaśniamy, dlaczego bezprawne jest narzucenie sędziom przez Ministra Sprawiedliwości obowiązku uwzględnienia pierwszeństwa i bezpośredniego stosowania prawa unijnego i międzynarodowego ponad prawem polskim.

Tłumaczymy, że koncepcja „testu niezawisłości”, któremu mieliby zostać poddani sędziowie powołani po zmianie zasad funkcjonowania KRS, ma służyć zastraszeniu i uzależnieniu od władzy 2 000 nowych sędziów. Pokazujemy, że złożenie przez ministra Bodnara akcesu do Prokuratury Europejskiej może stanowić zapowiedź dalszego oddawania naszej suwerenności. W rezultacie PE będzie mogła ścigać Europejczyków za „przemoc słowną” wobec środowisk LGBT, co w praktyce doprowadzi do powstania ideologicznej cenzury.

Na portalu zwracamy uwagę na nierówne traktowanie przez TSUE Polski i Niemiec, o czym świadczą orzeczenia sędziów TSUE, którzy uznali, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych polskiego Sądu Najwyższego nie jest „bezstronnym i niezawisłym sądem” a niemieccy sędziowie powołani i zależni od niemieckiego Ministra Sprawiedliwości wręcz przeciwnie.

 

Patrzymy władzy na ręce

W Obserwatorze Praworządności szczegółowo analizujemy przejęcie mediów publicznych przez ludzi wysłanych przez ministra Sienkiewicza, wskazując, że domniemana podstawa prawna, na której oparto odwołanie zarządu TVP była niezgodna z prawem. Potwierdza to rozstrzygnięcie Sądu Rejestrowego. Podkreślamy, że ta decyzja sądu otwiera zagadnienie odpowiedzialności karnej osób, które doprowadziły do przerwania nadawania sygnału przez TVP Info, co wiązało się z milionowymi stratami dla spółki.

Na stronie wykazujemy, że skazanie przez Sąd Okręgowy w Warszawie 20 grudnia 2023 roku posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika było niezgodne z prawem, gdyż parlamentarzyści zostali uprzednio ułaskawieni przez Prezydenta RP. Przypominamy, że ten sam Sąd Okręgowy w marcu 2016 roku umorzył postępowanie przeciwko politykom, uznając skuteczność prezydenckiego prawa łaski. Przywołujemy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2018 roku, które uznaje, że prezydencka prerogatywa prawa łaski może zostać zastosowana przed wydaniem prawomocnego wyroku. W związku z tym, aresztowanie posłów w Pałacu Prezydenckim i umieszczenie ich w więzieniu, uniemożliwiając im tym samym wzięcie udziału w obradach Sejmu, jest rażącym naruszeniem prawa.

 

Przeciw bezprawiu – Archiwum im. mec. Władysława Siły-Nowickiego

Nasze szerokie zaangażowanie w obronę instytucji państwa Polskiego oraz praworządności zaowocowało coraz mocniejszą współpracą środowisk prawniczych. Właśnie dzisiaj podjęliśmy decyzję o wspólnej realizacji śmiałego projektu archiwizowania dowodów wszelkich naruszeń prawa i ładu ustrojowego po 13 grudnia 2023 roku.

Już niedługo na stronie Obserwatora Praworządności powstaną specjalne formularze, poprzez które każdy będzie mógł zgłosić naruszenie oraz poinformować nas o kolejnych aktach bezprawia.

Zgodnie z sugestią prof. Jana Majchrowskiego, członka Trybunału Stanu, archiwum nadano imię słynnego obrońcy antykomunistycznej opozycji czasów PRL – mec. Władysława Siły-Nowickiego. Do projektu już przystąpiły takie organizacje prawnicze, jak Prawnicy dla Polski, Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów Ad Vocem, Instytut Sprawiedliwości, Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji, Ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów „Sędziowie RP”. Ta lista wciąż rośnie.

 

Razem zatrzymamy niszczenie polskiego ładu konstytucyjnego

Instytut Ordo Iuris od dawna przypomina, że Konstytucja RP broni wolności i praw człowieka, życia, małżeństwa i rodziny. Radykalna lewica zdaje sobie z tego sprawę i dlatego nie mogąc legalnie zmienić obowiązującego prawa, chce je łamać, aby móc zrealizować w Polsce genderowe postulaty. Aby przeciwstawić się temu bezprecedensowemu zagrożeniu w postaci widma anarchii, musimy działać szybko i zdecydowanie. Każda z naszych inicjatyw wiąże się jednak z określonymi kosztami.

Konieczność drobiazgowego śledzenia prac nowego rządu oraz parlamentu wymaga wielogodzinnego zaangażowania naszych analityków, na co miesięcznie musimy rezerwować nie mniej niż 8 000 zł. Dzięki temu możemy jednak reagować natychmiast, gdy tylko rządzący podejmują próbę łamania Konstytucji RP w imię radykalnych ideologii.

Przygotowanie pojedynczej publikacji, w której analizujemy dany projekt aktu prawnego albo inicjatywę pod kątem zgodności z prawem i dalekosiężnych konsekwencji, to w zależności od stopnia skomplikowania problemu oraz rozległości zmian wydatek od 10 000 do nawet 15 000 zł.

Biorąc pod uwagę tempo działań lewicowo-liberalnego rządu Donalda Tuska, musimy zarezerwować co najmniej 12 000 zł na dalsze prace nad mapą naruszeń praworządności, w której szczegółowo wyliczymy i omówimy każde bezprawne działanie nowego rządu.

Niezależnie od kosztów analiz, rozwój i promocja treści publikowanych w portalu Obserwator Praworządności to nie mniej niż 10 000 zł miesięcznie.

Radykałowie liczą na to, że pozostaniemy obojętni i z założonymi rękami będziemy przyglądać się temu, jak demolując polski system prawny przygotowują grunt pod zaprowadzenie genderowego bezprawia.

Dlatego bardzo Pana proszę o wsparcie Instytutu kwotą 80 zł, 130 zł, 200 zł lub dowolną inną, dzięki czemu prawnicy Ordo Iuris będą mogli bronić polskiego ładu konstytucyjnego stojącego na straży cywilizacji życia w Polsce.

 

Z wyrazami szacunku

Adw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

P.S. Jeśli dziś nie zatrzymamy lewicy atakującej polski ład prawny, to już niedługo radykałowie nie tylko zalegalizują w Polsce aborcję „na życzenie” czy homoadopcję, ale będą wsadzać do więzień obrońców wartości pod pretekstem walki z „mową nienawiści”. Nie możemy do tego dopuścić. Liczę na to, że z pomocą ludzi takich jak Pan, przypomnimy sprawcom bezprawia, że „spisane będą czyny i rozmowy...”.