Żołnierze wyklęci
„Żołnierze Wyklęci” to uczestnicy polskiego
zbrojnego podziemia niepodległościowego, którzy od 1944 r. walczyli przeciwko
sowieckiej okupacji i narzuconej przez Moskwę władzy komunistycznej. Przez
prześladujący ich reżim nazywani byli „bandytami” i „faszystami”. Mordowano
ich, torturowano, więziono, represjonowano także po wypuszczeniu z więzienia.
Zakłamywano ich historię, wypaczano cel, do którego dążyli, starano się wymazać
ich ze społecznej pamięci.
Wobec porażki Niemiec zwycięskie mocarstwa na
konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie zdecydowały o pozostawieniu
Polski pod panowaniem Związku Sowieckiego. „Żołnierze Wyklęci” byli tymi,
którzy stawili zbrojny opór, kiedy ujawniły się prawdziwe zamierzenia Stalina
wobec Polski. Dla większości „Wyklętych” była to kontynuacja walki o
niepodległy kraj rozpoczętej w 1939 r., choć byli i tacy, którzy ze względu na
młody wiek zaczynali się bić o wolną Polskę dopiero po zakończeniu okupacji
niemieckiej. Szacuje się, że po wojnie w podziemiu niepodległościowym działało
ogółem 120–180 tys. osób. Niemal połowa z nich wywodziła się z Armii Krajowej
(m.in. Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, w skrócie WiN), 30–40 tys. było
związanych ze środowiskiem narodowym (skupionym m.in. w Narodowym Zjednoczeniu
Wojskowym), podobna liczba walczyła w lokalnych grupach konspiracyjnych (m.in.
w słynnym Zgrupowaniu Partyzanckim „Błyskawica”).
Armia Czerwona przekroczyła przedwojenną
granicę Polski 4 stycznia 1944 r., następnie zajęła polskie Kresy Wschodnie,
które zostały zagrabione przez ZSRS. Na pozostałych ziemiach Rzeczypospolitej
wprowadzano komunistyczną administrację podporządkowaną Kremlowi. Towarzyszyło
temu likwidowanie legalnych polskich władz i zbrodnie na żołnierzach i
działaczach polskiego podziemia. Komuniści nie cieszyli się popularnością w
społeczeństwie polskim – bez sowieckiego wsparcia i terroru nigdy nie zdołaliby
przejąć władzy w kraju.
Działalność podziemia niepodległościowego
polegała na walce zbrojnej, w tym rozbijaniu obozów, więzień i aresztów
sowieckiego NKWD oraz Urzędu Bezpieczeństwa – by uwolnić przetrzymywanych tam
partyzantów i działaczy opozycji. Podziemie rozbijało także posterunki milicji
i bezpieki, co paraliżowało działania komunistycznego aparatu represji i
pozwalało na dozbrojenie oddziałów partyzanckich. Przeprowadzano akcje
dyscyplinujące w postaci kary chłosty, a szczególnie gorliwych działaczy reżimu
komunistycznego również likwidowano. Ponadto prowadzono działalność
propagandową, wydając gazety i ulotki, które przełamywały komunistyczny monopol
informacyjny i cenzurę reżimu.
Powojenne podziemie zbrojne początkowo
cieszyło się dużym poparciem społecznym, do 1946 r. w wielu gminach i powiatach
to ono kontrolowało sytuację. Sfałszowanie przez komunistów w 1947 r. wyborów
parlamentarnych, brak reakcji Zachodu, wreszcie masowy terror doprowadziły
jednak do załamania nastrojów i osłabiły dynamikę podziemia. Po obławach wielu
partyzantów nie miało już gdzie wracać. Zorganizowane podziemie zbrojne
przestawało istnieć. W konspiracji pozostały nieliczne oddziały oraz pojedynczy
ukrywający się partyzanci. Ci, których aresztowano, poddawani byli okrutnym
śledztwom i w sfingowanych procesach skazywani na karę śmierci lub
wieloletniego więzienia. Straconych zakopywano często w nieoznaczonych dołach
śmierci.
Sowieci od momentu wkroczenia na tereny
Polski prowadzili z podziemiem regularną walkę. Mieli świadomość, że jego
likwidacja jest warunkiem przejęcia i utrzymania władzy. Początkowo zajmowały
się tym oddziały NKWD, które wkroczyły wraz z Armią Czerwoną. Później stworzono
miejscowe struktury aparatu terroru – w każdym mieście wojewódzkim i
powiatowym, przy aktywnym udziale oficerów sowieckich, organizowano urzędy
bezpieczeństwa publicznego. Represjom towarzyszyła propaganda, która miała
działaczy niepodległościowych zdehumanizować, przedstawiano ich jako
„kryminalistów”, „bandytów”, „faszystów” i „reakcjonistów”.
Pamięć o „Wyklętych” była w Polsce
zakłamywana przez cały czas trwania systemu komunistycznego. Propagandowe
oszczerstwa, mimo upadku reżimu, przetrwały i można je wciąż usłyszeć pod
adresem „Żołnierzy Wyklętych”. Dopiero w latach 90. XX w. zaczęły się, i trwają
do dzisiaj, prace nad przywróceniem należnego Im pięknego miejsca w polskich
dziejach.





%5B1%5D.jpg)
%5B1%5D.jpg)













%5B1%5D.jpg)