wtorek, 3 lutego 2026

Medal Pro Ecclesia

 W Czestochowie na Jasnej GÓrze  po mszy Świętej w Kaplicy  Cudownego Obrazu Czarnej Madonny Matki Bożej Częstochowskiej odznaczony zostałem prestiżowym Medalem Pro Ecclesia

Wyróżnienie wysokie, BÓG zapłać za dostrzeżenie mojej pracy na rzecz poniewieranej przez zdrajców Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Nie byłoby tego wyróżnienia, gdyby nie przyjaciele skupieni wokół naszego Klubu Gazety Polskiej Elbląg 2 im. Lecha Kaczyńskiego I Światowego Żwiązku Żołnierzy Armii Krajowej, dla których

BÓG – HONOR – OJCZYZNA

jest drogowskazem do odbudowy Ojczyzny

Ten medal dedykuje moim przyjaciołom, również kawalerom i damom Orderu Świetego Stanisława, szczególnie

Stefanowi Kukowskiemu – Wielkiemu Mistrzowi Konfederacji Orderu Świętego  Stanisława

Piotrowi Stecowi – Przeorowi Przeoratu Pomorskiego Orderu Świętego Stanisława






piątek, 30 stycznia 2026

Czas Polski Program Polaków

 



Czas Polski Program Polaków 🇵🇱

Kazimierz Śmoliński i Krzysztof Szczucki – Posłowie na Sejm RP na spotkaniu w Gdańsku rozmawiali  o najważniejszych sprawach dla Polski i Polaków.

Była to doskonała okazja do merytorycznej dyskusji, wymiany poglądów oraz rozmów po spotkaniu.

Klub Gazety Polskiej Elbląg II zaproszony przez organizatora spotkania -zaprzyjaźnionego Klubu Gazety Polskiej Gdańsk II - Obecny i aktywny podczas spotkania.






czwartek, 29 stycznia 2026

Powstanie styczniowe 1863 - 1984




 Boże najświętszy! Od którego woli

Istnienie świata całego zależy,
Wyrwij lud polski z tyranów niewoli,
Wspieraj szlachetne zamiary młodzieży





Klub Gazety Polskiej Elbląg II im. Lecha Kaczynskiego i Swiatowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, koło Elbląg, jak co roku oddał hołd bohaterom, ofiarom zaboru rosyjskiego, w rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, zapalił znicze, zożył wiązankę kwiatów, odmówił modlitwę pod pomnikiem Romualda Traugutta w parku jego imienia

 


poniedziałek, 29 grudnia 2025

Życzenia noworoczne

 

Wszystkiego najlepszego Polakom - patriotom, szczególnie klubowiczom Gazety Polskiej z całego świata, jak również Żołnierzom Armii krajowej

I wszystkim tym, dla których Bóg, Rodzina, Ojczyzna I honor to wartości  najważniejsze,a kościół katolicki był, jest I będzie ostoją polskości.

z okazji Nowego 2026 Roku

Składa

 

Klub Gazety Polskiej Elbląg II im Lecha Kaczyńskiego

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej koło Elbląg

wtorek, 23 grudnia 2025

Świąteczne życzenia

 



Niech Was Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Wami,
Niech Was obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku Wam oblicze swoje
Niech Was obdarzy pokojem
Niech Dobry BÓG da Wam siłę

w walce z szatanem w obronie Wiary, 

Krzyża i Ojczyzny

Na wieki wieków Amen

 

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie rodzinnym życzą klubowicze

Klubu Gazety Polskiej

Elbląg II

im. Lecha Kaczyńskiego

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło  - Elbląg


Wigilia wspólna Zweiązku Żołnierzy Armii Krajowej i Klubu Gazety Polskiej Elbląg 2 im Lecha Kaczynskiego

 

Wigilia wspólna Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Klubu Gazety Polskiej Elbląg 2 im Lecha Kaczynskiego, to cudowny czas kiedy raz w roku można w tak uroczystym dniu oczekiwać przyjścia Jezusa Chrystusa - Pana



 




CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

 Klub Gazety Polskiej Elbląg II im Lecha Kaczyńskiego i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej 

godnie uczcił pamięć ofiar Grudnia 1970 i stanu wojennego wprowadzonego przez zdrajców - agentów sowieckich w roku 1981

Odwiedziliśmy groby zamordowanych w grudniu 1970 roku elblążan

Zbyszek Godlewski / Janek wiśniewski /

Waldemar Rebidin

Tadeusz Marian Sawicz

Złożyliśmy kwiaty i znicze w 55 rocznice mordu

Następnie udaliśmy się pod pomnik  Solidarności, grudnia 1970 i 81 roku

 






















W grudniu 1970 r., w proteście przeciw podwyżkom cen wprowadzonym przez władze PRL, przez Wybrzeże przetoczyła się fala strajków i demonstracji. W Gdańsku i Szczecinie protestujący podpalili gmachy Komitetów Wojewódzkich PZPR. Aby stłumić protesty, władze zezwoliły milicji i wojsku na użycie broni.

Według oficjalnych danych, w grudniu 1970 r. na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od kul milicji i wojska zginęły 44 osoby (w tym 18 w Gdyni, 9 w Gdańsku, 16 w Szczecinie i 3 w Elblągu), a ponad 1160 zostało rannych, a ok. 3 tys. zostało najpierw bestialsko pobitych, a następnie aresztowanych


CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

 

piątek, 12 grudnia 2025

Kościół Świętego Józefa Robotnika

 

Za sprawą darczyńcy naszego klubowicza Prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej koło Elbląg, Ireneusza Ziemińskiego, kościół pod wezwaniem Świętego Józefa  Robotnika w Elblągu wzbogacił się o nowy ołtarz do sprawowania Mszy Świętej. W kolejnej transzy kościól wzbogaci się o nowe ławki.

 

PODZIĘKOWANIE

 

Przy pracach montażowych ołtarza w kościele pod wezwaniem Św JÓZEFA ROBOTNIKA, pomagali klubowicze Klubu Gazety Polskiej Elbląg 2 im. Lecha Kaczyńskiego, którym szczególnie chciałbym podziękować w imieniu własnym i proboszcza  parafii.

Ireneusz Ziemiński













wtorek, 25 listopada 2025

Fiszewo - miejce mordu polskich bohaterów Powstania Listopadowego

 Klub Gazety Polskiej Elbląg 2 im Lecha Kaczyńskiego i Swiatowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej , Kolo Elbląg, w miejscowości FISZEWO złożył wieniec i zapalił znicze pod pomnikiem zamordowanych przez Niemców Powstanców Listopadowych .

W. Pietras, J. Ciborowski, P. Jancewicz, J. Grabowski, 

W. Szierzpichowski, L. Łubiński, W. Wadołowski,

S. Małachowski


W Fiszewie pruscy żołnierze zastrzelili ośmiu bezbronnych powstańców listopadowych, a kolejnych dwunastu ranili. W sobotę przed pomnikiem znajdującym się we wsi uczcziliśmy  pamięć ofiar tej masakry.


















Fiszewo to niewielka wieś między Elblągiem a Malborkiem, położona na terenie gminy Gronowo Elbląskie. To tutaj 193 lat temu pruscy żołnierze zastrzelili ośmiu powstańców listopadowych, a kolejnych 12 ciężko ranili.
— Powstanie listopadowe wybuchło w 1830 r. Po początkowych sukcesach upadło w październiku 1831 r. — przypomina Leszek Marcinkowski, prezes elbląskiego PTTK, które co roku organizuje uroczystości w Fiszewie. — 5 października grupa około 30 tysięcy powstańców przekroczyła granicę pruską i tutaj zostali internowani. Zostali rozlokowani m.in. na terenach Żuław Elbląskich.

Do pierwszych krwawych rozruchów doszło w Elblągu w grudniu 1831 r., gdzie na internowanych w mieście bezbronnych powstańców uderzył pułk pruskich huzarów, tratując ich końmi i rąbiąc szablami.
— Kolejna, najgorsza tragedia wydarzyła się 27 stycznia 1832 r. w Fiszewie. Grupa powstańców chciała się udać do Malborka, żeby uzyskać zezwolenie na emigrację do Francji. Zastąpiono im drogę, żołdacy pruscy oddali strzały do bezbronnych powstańców. Zginęło ośmiu, a kolejnych 12 zostało rannych — przypomina Leszek Marcinkowski.

O masakrze w Fiszewie wspominał nawet Adam Mickiewicz w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego". Jak dodaje Leszek Marcinkowski, historycy do dzisiaj nie są w stanie zlokalizować miejsca pochówku poległych w Fiszewie powstańców.

W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. wybuchło Powstanie Listopadowe

W nocy z 29 na 30 listopada spiskowcom nie udało się zrealizować wszystkich zamierzeń. Grupie spiskowców atakującej Belweder z Ludwikiem Nabielakiem i Sewerynem Goszczyńskim na czele nie powiodła się próba pojmania wielkiego księcia Konstantego

Rok 1830 przyniósł w Królestwie Polskim radykalizację nastrojów wśród robotników i rzemieślników, wynikającą m.in. ze wzrostu cen żywności i pojawiającego się bezrobocia. W stolicy dochodziło do drobnych rozruchów, a nawet strajków. Ta sytuacja wpłynęła na postawę spiskowców. Zaczęli oni liczyć na wsparcie warszawiaków w chwili rozpoczęcia walk.

Na wzrost napięcia w Królestwie Polskim, a w rezultacie również na wybuch powstania, duży wpływ miały także wydarzenia rozgrywające się w Europie. W lipcu wybuchła rewolucja we Francji, a w sierpniu Belgowie rozpoczęli walkę o niepodległość, której celem było oderwanie się od Holandii. Te wystąpienia, jako sprzeczne z ustaleniami Kongresu Wiedeńskiego, skłoniły cara Mikołaja I do rozpoczęcia przygotowań do zbrojnej interwencji przeciwko Belgii i ewentualnie Francji

 

Ogłoszenie 19 i 20 listopada 1830 roku rozkazu stawiającego w stan pogotowia armię rosyjską i Wojsko Polskie zasadniczo wpłynęło na decyzję przywódców tajnej organizacji Wysockiego o podjęciu natychmiastowych działań w celu rozpoczęcia powstania. Reakcja ta wywołana była nie tylko obawą przed wspólną walką z żołnierzami rosyjskimi przeciwko Francuzom i Belgom. Zdaniem historyków spiskowcy domyślali się, że projektowana wyprawa wojenna stanowiła zasłonę dymną przed wprowadzeniem do Królestwa oddziałów rosyjskich celem pacyfikacji kraju, zniesieniu konstytucji i likwidacji Wojska Polskiego. Ponadto część członków sprzysiężenia zdawała sobie sprawę, że policja wykryła niektóre jego ogniwa i wkrótce nastąpić mogą aresztowania.

Wybuch powstania wyznaczono na 29 listopada na godz. 18. Początek nocy listopadowej tak opisywał ppor. Piotr Wysocki: "O godzinie szóstej dano znak jednoczesnego rozpoczęcia wszystkich działań wojennych przez zapalenie browaru na Solcu w bliskości koszar jazdy rosyjskiej. Wojska polskie ruszyły z koszar do wskazanych stanowisk. Ja pośpieszyłem do koszar podchorążych. W salonie podchorążych odbywała się wtenczas lekcja taktyki. Wbiegłszy do sali, zawołałem na dzielną młodzież: +Polacy! Wybiła godzina zemsty. Dziś umrzeć lub zwyciężyć potrzeba! Idźmy, a piersi wasze niech będą Termopilami dla wrogów!+. Na tę mowę i z dala grzmiący głos: +Do broni! Do broni!+, młodzież porwała karabiny, nabiła je i pędem błyskawicy skoczyła za dowódcą. Było nas stu sześćdziesięciu kilku!".

W nocy z 29 na 30 listopada spiskowcom nie udało się zrealizować wszystkich zamierzeń. Grupie spiskowców atakującej Belweder z Ludwikiem Nabielakiem i Sewerynem Goszczyńskim na czele nie powiodła się próba pojmania wielkiego księcia Konstantego. Część konspiratorów nie widząc umówionego sygnału do rozpoczęcia walki, jakim było podpalenie browaru na Solcu, nie przystąpiła do działania lub uczyniła to z opóźnieniem. Pożar natomiast zaalarmował oddziały rosyjskie. W tym czasie w Warszawie stacjonowało 6,5 tys. żołnierzy rosyjskich i 9,8 tys. polskich.

Podchorążowie z Łazienek po krótkich walkach z przeważającymi liczebnie oddziałami rosyjskimi musieli przebijać się w stronę pl. Trzech Krzyży. Idąc przez Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście zamieszkane przez bogate mieszczaństwo i arystokrację wznosili okrzyki "Do broni, Polacy!", jednak reakcją na ich wezwania było jedynie zamykanie bram i okiennic. Napotykani przez spiskowców wyżsi oficerowie polscy odmawiali udziału w "młodzieńczej awanturze" i nie chcieli stanąć na czele powstania. Część z nich za swój sprzeciw zapłaciła śmiercią. W Noc Listopadową zginęło z rąk spiskowców sześciu polskich generałów: Maurycy Hauke, Stanisław Trębicki, Stanisław Potocki, Ignacy Blumer, Tomasz Siemiątkowski i Józef Nowicki oraz kilku innych polskich oficerów.

Piotr Wysocki wciąż jednak liczył na pozyskanie mieszkańców Starego Miasta, dlatego kierował się w stronę Arsenału. Miał także nadzieję, że oficerowie należący do sprzysiężenia zdołają przeciągnąć na stronę powstania większość oddziałów Wojska Polskiego. Część regularnych oddziałów polskich rzeczywiście opowiedziała się za powstaniem, jednak wiele polskich jednostek było zdezorientowanych i albo zajęło stanowisko neutralne albo pozostało pod komendą ks. Konstantego.

Momentem zwrotnym Nocy Listopadowej stało się zdobycie przez warszawski lud Arsenału. Nastąpiło to ok. godz. 21 przy współudziale żołnierzy 4. pułku piechoty. Po północy jednostki Wojska Polskiego popierające insurekcję razem z uzbrojonym ludem opanowały rejon Starego Miasta, Arsenału i Powiśla, kontrolując także mosty oraz Pragę.

Momentem zwrotnym Nocy Listopadowej stało się zdobycie przez warszawski lud Arsenału. Nastąpiło to ok. godz. 21 przy współudziale żołnierzy 4. pułku piechoty. Po północy jednostki Wojska Polskiego popierające insurekcję razem z uzbrojonym ludem opanowały rejon Starego Miasta, Arsenału i Powiśla, kontrolując także mosty oraz Pragę.

Z kolei oddziały rosyjskie i jednostki polskie wierne wielkiemu księciu Konstantemu znajdowały się na północy w okolicach pl. Broni oraz na południu w al. Ujazdowskich, gdzie dowodził sam ks. Konstanty. Neutralne jednostki polskie stały na placach: Bankowym, Saskim i Krasińskich.

 

W ciągu nocy powstańcy opanowywali kolejno: Leszno oraz place Bankowy i Saski. Ok. godz. 8 rano w ich rękach znajdowało się już całe miasto z wyjątkiem pl. Broni i al. Ujazdowskich. Wielki książę Konstanty nie zdecydował się na szturmowanie stolicy i wycofał wierne sobie oddziały do Wierzbna.

30 listopada Warszawa była wolna, ale jej społeczeństwo - podzielone. Najważniejszym wówczas pytaniem było, czy podejmować otwartą walkę z Rosją, czy też szukać z nią kompromisu.

Warszawski lud opowiadał się za walką. Jednak wobec braku rządu powstańczego władzę przejęli konserwatyści. Próby negocjacji z ks. Konstantym, podjęte przez Radę Administracyjną, która nie wierzyła w powodzenie powstania i liczyła na porozumienie z księciem, zostały storpedowane przez klub patriotyczny złożony głównie z inteligencji, na czele którego stanął Joachim Lelewel, a jednym z najaktywniejszych członków był Maurycy Mochnacki.

Na skutek nacisków klubu 3 grudnia 1830 roku powołano Rząd Tymczasowy, na czele którego stanął ks. Adam Jerzy Czartoryski, a w jego skład wszedł m.in. Lelewel. Rokowania z ks. Konstantym zakończono ustaleniem, iż znajdujące się przy nim jednostki polskie wrócą do Warszawy, natomiast sam książę razem z wojskami rosyjskimi odejdzie w stronę granicy.

30 lat po zakończeniu powstania rocznica jego wybuchu stała się okazją do organizacji wielkiej manifestacji patriotycznej mieszkańców Warszawy. Odśpiewano wówczas pieśń skomponowaną przez Alojzego Felińskiego na cześć cara Aleksandra I, zmieniając jej refren na: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie". Manifestacja była jednym z wielu wystąpień, związanych ze wzrostem postaw antyrosyjskich, których wynikiem był wybuch w 1863 roku Powstania Styczniowego. (PAP)