niedziela, 17 maja 2020

100 rocznica urodzin Jana Pawła II


JAN PAWEŁ II (1920-2005)


Nazywał się Karol Wojtyła. Dla przyjaciół Lolek. Być przyjacielem Karola… kto by nie chciał? Mieć za przyjaciela (przyszłego) Świętego… Tak po prostu. Zwłaszcza, że Ten Człowiek nie stronił od ludzi. Jako mały chłopak był zawsze wśród kolegów. Na studiach podobnie. Potem jako duchowny – chciał być dla każdego, kto był w potrzebie. Jednał, kochał, modlił się i słuchał. Rozumiał ludzi i ich problemy. Był wrażliwym i mądrym człowiekiem. Od dzieciństwa powierzał swoje życie Bogu w codziennej modlitwie, z którą nie ustawał aż do końca. Trudne doświadczenia z młodości połączone z wytrwałym i ufnym kontaktem z Bogiem, stanowiły solidny fundament, na którym opierała się jego misja życia.
„Tu wszystko się zaczęło…”
Urodził się 18 maja 1920 r. w Wadowicach, miasteczku położonym ok. 50 km od Krakowa. Jego ojciec – Karol senior – był żołnierzem (porucznikiem). Pracował jako urzędnik wojskowy, choć jego wyuczony zawód to krawiec. Matka – Emilia z d. Kaczorowska – zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Karol miał o 14 lat starszego brata – Edmunda. Miał też siostrę, Olgę, która zmarła niedługo po urodzeniu. Został ochrzczony 19 czerwca 1920 r. w pobliskim kościele pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, z którym będzie mocno związany już do końca swojego pobytu w Wadowicach. Na chrzcie nadano mu imiona Karol Józef. Jego rodzice byli dobrymi, szanowanymi i religijnymi ludźmi. Mama była głęboko wierząca i wymarzyła (wymodliła?) sobie, by jeden syn był lekarzem, a drugi księdzem – nieważne w jakiej kolejności. Emilia była dość chorowitą osobą. Zmarła w wieku 45 lat, kiedy Karol miał niespełna 9 lat, a Edmund 23 lata – kończył studia medyczne w Krakowie. Od tej pory Karolem zajmował się ojciec. Przejął się wychowaniem swoich synów – zwłaszcza małego Karola. Kilka dni po śmierci swojej żony, udał się z Mundkiem i Lolkiem do pobliskiej Kalwarii Zebrzydowskiej, do Sanktuarium Matki Bożej, by tam powierzyć Jej siebie i synów. W miesiąc później Karol przyjął I Komunię Świętą. Ojciec Karola pilnował planu dnia, w którym zawsze był czas na modlitwę, naukę i zabawę. Mały Karol codziennie przed lekcjami chodził na Mszę, na której służył jako ministrant. Po szkole grał z kolegami w piłkę nożną i w… ping-ponga. Oprócz edukacji szkolnej, także w domu tata dbał o jego rozwój intelektualny – uczył go języka niemieckiego, a także pielęgnował w nim patriotyzm, przybliżając historię Polski.
Wrażliwy chłopak
W wieku 10 lat Karol rozpoczyna naukę w Gimnazjum Męskim w Wadowicach. Tu zachwyca się poezją i teatrem. Należy do szkolnego kółka teatralnego – tam odkrywa i stopniowo rozwija swoją pasję aktorską. Karol jest pilnym uczniem, lubianym i towarzyskim kolegą. Lubi sport, aktywność fizyczną. Niewykluczone, że wzór i zapał ku temu czerpie też od swojego starszego brata Edmunda, którego darzy ogromnym autorytetem. Niestety, gdy Karol ma 12 lat, jego ukochany brat nagle umiera (jako młody lekarz zaraża się śmiertelną szkarlatyną w czasie opieki nad chorymi).


„Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno”
Wojtyłowie – ojciec i syn, przybyli do Krakowa w 1938 r.  Zamieszkali u krewnego, w suterenach domu przy ul. Tynieckiej 10. Tata zajmował się domem, a młody Karol studiami.
Wojtyła studiował polonistykę tylko przez rok. W międzyczasie brał czynny udział w spotkaniach koła teatralnego.
We wrześniu 1939 r. na Polskę najechały niemieckie wojska. Nie oszczędzili także Krakowa. Karol wraz z innymi studentami był świadkiem aresztowania 183 profesorów swojej uczelni (UJ), którzy zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego.
Wraz ze znajomymi z koła teatralnego podjął walkę „słowem”. Po kryjomu wieczorami spotykali się i przy muzyce Szopena recytowali dzieła polskich poetów. By uniknąć wywiezienia na przymusowe roboty do Niemiec, zgłosił się na ochotnika do pracy w kamieniołomie na Zakrzówku. Potem przeniesiono go do zakładów chemicznych „Solvay” w Borku Fałęckim.
W tym czasie ciągle uczył się i brał udział w próbach kilkuosobowego konspiracyjnego Teatru Rapsodycznego, założonego przez znajomego z czasów gimnazjum – z Wadowic – Mieczysława Kotlarczyka. Codzienność Karola nie składa się tylko z pracy i spotkań teatralnych. Niezmiennie dba także o swoją duchowość. Uczęszcza na msze do pobliskiego kościoła na Dębnikach. Tu poznaje Jana Tyranowskiego – miejscowego ascetę i mistyka, który prowadzi przy parafii koło różańcowe. To on stanie się teraz jego przewodnikiem duchowym. Tyranowski przybliżył Karolowi postać i duchowość św. Jana od Krzyża oraz pogłębił jego nabożeństwo do Maryi. Karol często wstępował po pracy na „Solvayu” do pobliskiej kaplicy przy klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w Łagiewnikach. Tu po raz pierwszy zetknął się z historią siostry Faustyny Kowalskiej i usłyszał o kulcie Bożego Miłosierdzia, którego stanie się gorliwym głosicielem i orędownikiem.
W lutym 1941 r. nagle umiera jego ojciec, Karol senior. Ostatnia, najbliższa osoba z rodziny. Przełom, jaki nastąpił wraz ze śmiercią ojca, domagał się urzeczywistnienia w życiu Karola. Postanawia poświęcić swoje życie kapłaństwu. Żegnając się z teatrem, dwukrotnie próbuje wstąpić do zgromadzenia karmelitów bosych. Jednak ze względu na trwającą wojnę, formalnie było to niemożliwe. Korzystając z tego, co dostępne (choć ciągle tajne i narażające na wywózkę do obozu koncentracyjnego), wstępuje do krakowskiego seminarium duchownego. Zajęcia w seminarium, w czasie okupacji odbywały się potajemnie i w trybie eksternistycznym. Studenci – młodzi klerycy, a było ich niewielu – z narażeniem życia spotykali się na zajęciach w kurii, przy ulicy Franciszkańskiej. Karol studiował filozofię i teologię aż do sierpnia 1944 r., kiedy po wybuchu powstania w Warszawie, okupanci niemieccy – w obawie o podobny scenariusz w innych miastach Polski – zarządzili łapankę w Krakowie, której celem było schwytanie wszystkich młodych –  potencjalnych powstańców. Karol cudem uniknął aresztowania. Po tym wydarzeniu Książę Stefan Sapieha – arcybiskup krakowski – zgromadził wszystkich kleryków w bezpiecznym miejscu – zamieszkali w pomieszczeniach kurii archidiecezjalnej i tam ukończyli seminarium.
Karol Wojtyła przyjmuje święcenia kapłańskie już po wojnie, 1 listopada 1946 r. w kaplicy Pałacu Arcybiskupów. Następnego dnia – w Zaduszki, w krypcie św. Leonarda w Katedrze Wawelskiej – neoprezbiter ks. Karol Wojtyła odprawił swoje trzy pierwsze Msze święte za zmarłych rodziców i brata. Kilkanaście dni później jest już w Rzymie, gdzie kontynuuje studia teologiczne (badania nad mistyką św. Jana od Krzyża).
Ksiądz doktor wujek Karol
Latem 1948 r. wraca z Rzymu i rozpoczyna pracę duszpasterską w parafii w Niegowici (wieś w diecezji krakowskiej) oraz kontynuuje studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niecały rok później, na wiosnę 1949 r. zostaje przeniesiony do Krakowa, do parafii św. Floriana. Tutaj organizuje życie duszpasterstwa akademickiego, organizuje kursy dla narzeczonych, prowadzi rekolekcje, co tydzień odprawia mszę akademicką. Wyjeżdża ze studentami na wyprawy kajakowe, wędrują po górach. Czasy rządów komunistycznych nie sprzyjały Kościołowi i wierze – kontakty z osobami duchownymi były niemile widziane przez władze. By uniknąć podejrzeń, młodzi nazywali ks. Karola „wujkiem”. W trakcie tych wypraw, wieczorami odbywały się dyskusje na różne, ważne dla młodych tematy. Nie omijano trudnych kwestii związanych z miłością, seksualnością i cielesnością – także w odniesieniu do małżeństwa. Owocem tych dyskusji stała się książka „Miłość i odpowiedzialność”,  którą napisał „wujek” Karol.
Ks. Wojtyła potrafił znaleźć wspólny język nie tylko z młodymi, ale i z naukowcami, lekarzami, profesorami. Jednocześnie, pod pseudonimem, pisze wiersze i publikuje artykuły w prasie. Był wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wykładał tam przedmioty związane z etyką. Latem 1958 r., w wieku 38 lat, dostaje nominację na biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej.

Totus Tuus
28 września 1958 w Katedrze Wawelskiej otrzymuje sakrę biskupią. Tego dnia bp Karol Wojtyła całą swoją posługę i siebie zawierza Matce Bożej, czyniąc słowa „Totus Tuus” (Cały Twój) swoim zawołaniem biskupim, a potem także papieskim. Jako biskup, prócz sztandarowych biskupich obowiązków (tj. wizytacji, udzielania sakramentów bierzmowania, święceń) szczególnie zajmował się duszpasterstwem młodzieży. Był także inicjatorem powszechnego organizowania kursów przedmałżeńskich.
W 1962 r. bp Karol Wojtyła wyjechał do Rzymu, by pod przewodnictwem papieża Jana XXIII uczestniczyć w Soborze Watykańskim II. Tu szczególnie zajął się tematem duszpasterstwa w świecie współczesnym. W trakcie soboru, 3 czerwca 1963 r., umiera Jan XXIII. Jego następcą zostaje papież Paweł VI, który mianuje bp Karola Wojtyłę na arcybiskupa metropolitę krakowskiego.
Uroczysty ingres odbył się 8 marca 1964 r. Trzy lata później papież mianuje go kardynałem.
Mimo tytułów i awansów, bp Karol nie dystansuje się do ludzi, pozostając tak samo troskliwym kapłanem, jakim był do tej pory. Był człowiekiem o wysokim poczuciu odpowiedzialności za misję, którą mu powierzył Bóg. Siły do „udźwignięcia” Kościoła w trudnych i niesprzyjających Kościołowi czasach komunizmu w Polsce, czerpał nieustannie z Eucharystii i osobistej, wytrwałej modlitwy. Owocem jego wymodlonej i wytrwałej postawy sprzeciwu wobec ówczesnych władz komunistycznych było m.in. wybudowanie kościoła na terenie nowopowstałego miasta-dzielnicy robotniczej – Nowej Huty. Miasto to miało być miejscem bez religii, miejscem bez Boga. Staraniami biskupa krakowskiego – Wojtyły, wzniesiono tam świątynię „Arka Pana”, która stała się symbolem zwycięstwa Boga nad ówczesną ateistyczną władzą Polski Ludowej.
Najwięcej uwagi skupiał jednak na młodzieży, którą nie bez przyczyny traktował jako „sól ziemi i światłość świata”. Wspierał każdą formę duszpasterstwa młodych (m.in. nowopowstały Ruch Światło-Życie – popularna oaza czy Grupy Apostolskie). Troska o młodzież była dla kardynała Wojtyły sprawą podstawową, wiedział, że ma ona ogromny wpływ na przyszłość Kościoła, Ojczyzny i świata. Lubił muzykę, lubił śpiew i miał nietuzinkowe poczucie humoru, czym sobie zaskarbił niejedno młode serce. Nie zmieniło się to nawet wtedy, kiedy został papieżem.
Habemus papam (czyli „Jeżeli się pomylę, to mnie poprawujcie!”)
16 października 1978 r. kardynał Karol Wojtyła został wybrany na następcę św. Piotra. Przyjął imię Jan Paweł II… i Maryję, jako powierniczkę i opiekunkę jego kolejnej misji dla Kościoła.
Od setek lat pierwszy papież nie-Włoch. Pierwszy papież-Polak. Pierwszy papież-pielgrzym. Pierwszy, który „40-krotnie okrążył Ziemię”, by móc spotkać się z każdym człowiekiem spragnionym Miłości, szacunku i pokoju. Pierwszy papież bez lektyki – pierwszy w papamobile. Pierwszy papież-internauta. Pierwszy papież wielu „premierowych” spotkań i wydarzeń. Papież-wizjoner.  Młody duchem, także dzięki młodzieży. W trosce o nas – młodych, zainicjował systematyczne spotkania z młodzieżą całego świata. Światowe Dni Młodzieży po raz pierwszy odbyły się w Rzymie w 1985 r. Ten festiwal młodości odbywa się już po raz 14! Tym razem w jego mieście młodości – w Krakowie, w którym ciągle jest obecny jego duch. W mieście kultu Miłosierdzia Bożego, którego zasmakował w trudnych czasach młodości i które – wczytując się w Faustynowy „Dzienniczek” – już jako Głowa Kościoła – rozpowszechnił na cały świat.

„Nie ma to tamto – Subito santo!”
Karol Wojtyła nie zmieniał swojego stylu czy sposobu duszpasterzowania w Kościele. U podstawy jego życia – niezmiennie od dzieciństwa – była modlitwa, jego osobisty kontakt z Bogiem.Bogu też powierzył młodzież z całego świata, będąc już u kresu sił, na łożu śmierci. Pamiętał o młodych. I zapewne nadal gotowy jest orędować za nami u Niego.
Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. o godz. 21.37, w wigilię święta Miłosierdzia Bożego. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się miesiąc po jego pogrzebie. Po sześciu latach został błogosławionym – 1 maja 2011 r. w Święto Miłosierdzia Bożego, beatyfikowany przez papieża Benedykta XVI. W trzy lata później kanonizowany przez papieża Franciszka – 27 kwietnia 2014 r., także w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Św. Jan Paweł II jest patronem rodzin i Światowych Dni Młodzieży


Papież odwiedził Elbląg w dniu 6 czerwca 1999 roku. Na lotnisku sportowym odprawił mszę św., w której uczestniczyło ok. 300.000 wiernych. Zasługi papieża Jana Pawła II dziś zwanego „Wielkim” są powszechnie znane.
Honorowe obywatelstwo zostało przyznane uchwałą Rady Miejskiej w Elblągu nr VII/191/99 z dnia 19 maja 1999 r.

wtorek, 12 maja 2020

85 rocznica śmierci Józefa Piłsudskiego




85. lat temu zmarł pierwszy marszałek Polski 
Józef Piłsudski..
85 lat temu, 12 maja 1935 r., w Belwederze o godz. 20.45 zmarł marszałek Józef Piłsudski. W czasie uroczystości pogrzebowych na Wawelu prezydent Ignacy Mościcki mówił: „Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroń jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą doli naszej”.



Z osobą Józefa Piłsudskiego związanych jest wiele przełomowych wydarzeń w historii Polski. W czasie I wojny światowej był komendantem Legionów, a jego powrót do ojczyzny 10 listopada 1918 stał się sygnałem do ogłoszenia niepodległości Polski. Dowodził w rozstrzygającej o losach wojny i o niepodległości Polski zwycięskiej Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 roku, która przeszła do historii jako „Cud nad Wisłą”.
Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935. Został pochowany na Wawelu, w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Serce marszałka złożono na wileńskim cmentarzu na Rossie, w grobie jego matki.


sobota, 2 maja 2020

229 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja




Konstytucja 3 Maja 1791

Konstytucja 3 Maja z 1791 roku była jedną z najważniejszych ustaw w Polsce. Była ona drugą konstytucją w świecie - po Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1787 r. - spisaną ustawą tego typu . Konstytucja była próbą radykalnego uzdrowienia państwa i wyeliminowania wpływów obcych mocarstw, czego dalszą konsekwencją była wojna w obronie konstytucji i kolejne rozbiory. Konstytucję 3 Maja uchwalono w najbardziej sprzyjających dla uchwalenia pierwszych dniach maja, gdyż większość posłów opozycji, sprzeciwiających się konstytucji była jeszcze na urlopie wielkanocnym. Aby nic nie przeszkodziło w uchwaleniu ustawy, zdecydowano złamać obowiązujący w sejmie zwyczaj, który nakazywał wcześniejsze ogłoszenie projektu. Po siedmiogodzinnych obradach, ignorując protesty opozycji, konstytucję przyjął sejm a następnie podpisał król. Autorami Konstytucji 3 Maja byli : król Stanisław August Poniatowski , Ignacy Potocki , Hugo Kołłątaj , któremu przypisuje się ostateczną jej redakcje. 

Konstytucja 3 maja 1791r. dokonywała zasadniczej przemiany przestarzałego ustroju politycznego Rzeczpospolitej. Zgodnie z duchem Oświecenia wprowadziła podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Uchwalona przez Sejm Czteroletni jako "Ustawa Rządowa", Konstytucja wprowadzała w Rzeczpospolitej wolności wyzwania, jednak religią panującą pozostawał katolicyzm. Na mocy Konstytucji 3 maja zmieniono również następujące elementy: Polska stała się monarchią parlamentarną, Likwidacji uległa odrębność urzędów Polski i Litwy; Zniesiono liberum veto wolne elekcje, konfederacje; Decyzje sejmu będą wiążące dla sejmików wojewódzkich; Sejm składał się z dwóch izb - wybierany będzie na dwuletnią kadencję; Głową rządu stawał się król - jego decyzje, by weszły w życie, wymagały kontrasygnaty ministrów, którzy z kolei byli odpowiedzialni przed sejmem. 

Chłopi przeszli pod opiekę rządu. Według artykułu Czwartego („Chłopi włościanie”) „odtąd jakiekolwiek swobody, nadania, lub umowy dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli, czyli by te swobody, nadania i umowy były z gromadami, czyli też z każdym osobno wsi mieszkańcem zrobione, będą stanowić wspólny i wzajemny obowiązek, podług rzetelnego znaczenia warunków i opisu zawartego w takowych nadaniach i umowach, pod opiekę rządu krajowego podpadający.
” Rzemieślników i kupców obcego pochodzenia zachęcano przez zapewnienie im wielu swobód do osiedlenia się w Polsce.

Jeżeli zaś chodzi o szlachtę, ustawa rządowa gwarantowała "stanowi szlacheckiemu wszystkie swobody , wolności , prerogatywy i pierwszeństwo w życiu prywatnym i publicznym" . Ale szlachta o której tu mowa - to "ziemianie", a więc właściciele majątków . Zabezpieczono szlachcie nietykalność osobistą, i własnościową, w szczególności środków i narzędzi produkcyjnych .Ustawa zwalniała szlachtę od kwaterunku wojskowego . Utrzymana została zwierzchność dominialna szlachty nad chłopstwem. Szlachtę nie osiadłą oraz czynszową odsunięto od wpływu na sprawy publiczne, pozbawiając ją prawa udziału w sejmikach. Utrzymano zasadę, że świeże szlachectwo nie daje jeszcze w pierwszym i drugim pokoleniu prawa piastowania wyższych urzędów . Konstytucja 3 Maja i dalsze ustawodawstwo Sejmu Czteroletniego utrzymały zatem w obrębie państwa feudalnego ustrój stanowy, ale przegrody stanowe uczyniły mniej rygorystycznymi niż dotąd . Szlachectwo miało się odtąd łączyć nie tylko z urodzeniem, ale i z własnością ziemi oraz funkcją społeczną. 

Jak każde wielkie wydarzenie, Konstytucję Trzeciego Maja hucznie obchodzono.
Stulecie uchwalenia Konstytucji uświęcone zostało licznymi obchodami w Galicji; w Warszawie pod zaborem rosyjskim i w zaborze pruskim nie mogło być należycie uczczone. Duże znaczenie miała ekspozycja we Lwowie w 1891 r. jednego z ostatnich wielkich dzieł Jana Matejki – Konstytucja 3 Maja, które artysta przeznaczył dla Sali Sejmowej Zamku Królewskiego w przyszłej niepodległej Rzeczypospolitej. Zachował się również opis obchodów stulecia uchwalenia Konstytucji 3 maja w 1891 r., które odbyły się w Krzeszowicach. Była to okazała uroczystość. Rozpoczęły ją salwy z moździerzy, które poprzedziły nabożeństwo odprawione w kościele parafialnym o dziewiątej rano przez ks. Józefa Slosarczyka. O godzinie osiemnastej w sali łazienkowej, przystrojonej w godło narodowe, odczyt do licznie zebranych mieszkańców Krzeszowic wygłosił Walery Krawczyński, kandydat notarialny. Chór dziecięcy odśpiewał pieśni patriotyczne. W komitecie obchodów rocznicy byli także miejscowi Żydzi – Maurycy Buchsbaum i Daniel Hoffman, którzy zorganizowali z tej okazji modły w bożnicy i odczyt historyczny. 
125 rocznica Konstytucji wypadła w czasie pierwszej wojny światowej, w 1916 r., gdy Warszawa i Królestwo Polskie znajdowały się już pod okupacją niemiecka, umożliwiającą nawiązanie do niepodległej tradycji Rzeczypospolitej. Dzień 3 maja 1916 r. święcony był uroczyście, ukazały się liczne publikacje popularne, przybliżające opinii publicznej tradycję Ustawy Rządowej. Odzyskanie niepodległości stało się dla rocznicy uchwalenia Konstytucji wydarzeniem szczególnej wagi – 29 kwietnia 1919 r. sejm uchwalił uznanie dnia 3 Maja za święto państwowe. W okresie międzywojennym uroczystości trzeciomajowe odbywały się w Krzeszowicach pod patronatem miejscowych władz i proboszcza. Na rynku licznie gromadzili się mieszkańców, np. 3 maja 1933 r. w obchodach wzięło udział 1200 ludzi. 

Niestety, po zakończeniu drugiej wojnie światowej okazało się niemożliwe utrzymanie trzeciego maja jako święta państwowego obok Święta Pracy obchodzonego pierwszego maja. Obchody trzeciomajowe w 1945 r. przebiegły w Krzeszowicach bez zakłóceń. Natomiast w 1946 r. licznie zgromadzonych uczestników uroczystości rozpędzała milicja. Ludowcy, którzy w liczbie około trzydziestu przybyli na koniach, nie pozwolili wypędzić się z miasta. Na czele z Józefem Kurdzielem długo manifestowali i przejeżdżali przez wszystkie ulice Krzeszowic. Uroczystości, które odbyły się w 1947 r. również miały burzliwy przebieg. Milicja rozpędziła zgromadzonych. Następnie przeprowadzono rewizje u uczestników manifestacji, część z nich została aresztowana i osadzona w areszcie w Chrzanowie. Przywrócenie święta 3 Maja nastąpiło dopiero 6 kwietnia 1990 r. 
W dniu dzisiejszym Trzeci Maj zajmuje drugie miejsce zaraz po Jedenastym Listopada. Święto przypomina nam wysiłki patriotów, którzy podjęli się trudnego zadania reformy państwa chylącego się ku upadkowi. Dostarcza nam też wiele wzorów do naśladowania, daje przykłady zachowań patriotycznych.


poniedziałek, 27 kwietnia 2020

List działaczy antykomunistycznych do członków partii Gowina


„To chwila próby. Jeśli wyjdą z niej Państwo zwycięsko, jeśli nie dopuszczą do tego, by w kraju zapanował chaos i niepewność, to zdadzą Państwo egzamin z dojrzałości publicznej i przysłużą się Rzeczpospolitej (…) Każdy, kto dziś przyłoży rękę do wepchnięcia Polski w chaos polityczny, zapisze się na kartach historii obok tych, którzy w imię własnych korzyści gotowi byli poświęcać dobro wspólne” – pod takim apelem do parlamentarzystów Porozumienia Jarosława Gowina podpisało się ponad 70 działaczy opozycji antykomunistycznej, Solidarności i więźniów politycznych.

Szanowni Państwo,

W tym wyjątkowo trudnym i niepewnym czasie zwracamy się do Was, parlamentarzystów Porozumienia wybranych z list Prawa i Sprawiedliwości, z apelem o głęboką refleksję nad sytuacją, w której może się znaleźć nasza Ojczyzna w wyniku kryzysu politycznego. Przed kilkudziesięcioma laty każdy z nas podjął ryzyko walki o wolną i demokratyczną Polskę. Tysiące obywateli Rzeczpospolitej nie bacząc na swe prywatne losy postanowiło działać na rzecz wyzwolenia Ojczyzny i współobywateli. Wszystkim nam przyświecała jedna myśl: by zachować się jak trzeba.
Dziś czujemy się zobowiązani, by zabrać głos na temat sytuacji w kraju. Dostrzegamy, iż od kilku lat zachodzą w Polsce bardzo pozytywne zmiany, ogromne rzesze obywateli poprawiają swe szanse bytowe, nasza Ojczyzna staje się bardziej dostatnia, a środki dzielone są coraz bardziej sprawiedliwie. Z tymi zmianami utożsamiają się miliony ludzi, którym wcześniej żyło się w Polsce trudno, nierzadko skazani byli na emigrację, a ich wartości nie były respektowane w życiu publicznym.
Oczywistym jest, że tej władzy wytknąć można potknięcia i błędy, ale także jej uczciwi krytycy zdają sobie sprawę, że alternatywa wobec niej jest fatalna. Nietrudno przewidzieć, co stać się może z naszymi – skutecznymi pierwszy raz po 1989 r. – działaniami na rzecz niezależności energetycznej. Z gwarancjami bezpieczeństwa, jakie udało nam się uzyskać dzięki aktywności w ramach NATO wzmocnionej bliską współpracą ze Stanami Zjednoczonymi. Z naszą samodzielną polityką w UE, nie zawsze zbieżną z interesami najbardziej wpływowych europejskich stolic. Z opanowaniem gigantycznych afer, na czele z luką VAT-owską.
Nie ulega wątpliwości, że upadek tej większości rządowej będzie oznaczał koniec wielkich inwestycji infrastrukturalnych, które mają za zadanie poprawić konkurencyjność naszego kraju, wesprzeć jego równomierny rozwój i zdynamizować modernizację.
Szanowni Państwo, apelujemy do waszych sumień o dalekowzroczne spojrzenie na sytuację naszej Ojczyzny, o odłożenie na bok własnych planów i ambicji. Dziś liczy się tylko dobro Rzeczpospolitej, a nie satysfakcja tego, czy innego polityka.
Tej szansy nie można zaprzepaścić – szczególnie wobec wyzwań, które na pewno przyniesie ze sobą epidemia koronawirusa. Każdy, kto dziś przyłoży rękę do wepchnięcia Polski w chaos polityczny, kto stanie na drodze przeprowadzenia wyborów prezydenckich, kto włączy się w niszczycielskie działania tzw. totalnej opozycji, zapisze się na kartach historii obok tych, którzy w imię własnych korzyści gotowi byli poświęcać dobro wspólne.
To chwila próby. Jeśli wyjdą z niej Państwo zwycięsko, jeśli nie dopuszczą do tego, by w kraju zapanował chaos i niepewność, to zdadzą Państwo egzamin z dojrzałości publicznej i przysłużą się Rzeczpospolitej.


Andrzej Gwiazda – działacz antykomunistycznej opozycji, wiceprzewodniczący strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r., internowany, później do sierpnia 1984 więziony w AŚ Warszawa-Mokotów;
Joanna Gwiazda – działaczka antykomunistycznej opozycji w WZZ Wybrzeża, internowana;
Adam Borowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, Solidarności Walczącej, więzień polityczny, skazany na 6 lat więzienia;
Mirosława Łątkowska  działaczka antykomunistycznej opozycji we Wrocławiu i Warszawie – w podziemnym ruchu wydawniczym, kurierka Solidarności Walczącej do Norwegi;
Tadeusz Markiewicz – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, Solidarności Walczącej, więzień polityczny, dwukrotnie skazany łącznie 3 lata i 8 miesięcy więzienia;
Roman Bielański działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, więzień polityczny, skazany na 2 lata wiezienia;
Czesław Nowak – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny, przywódca strajku w Porcie Gdańskim, skazany na 4,5 roku więzienia;
Andrzej Michałowski – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, członek RKK Gdańsk, skazany na 5 lat wiezienia;
Stanisław Fudakowski – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, po 13 grudnia przywódca strajku w Stoczni Gdańskiej, skazany na 3,5 roku wiezienia;
Andrzej Osipów – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, przywódca  strajku w PRK Gdańsk, skazany na 4 lata wiezienia;
Ryszard Majdzik – działacz antykomunistycznej opozycji, internowany, później więziony w areszcie WUSW w Krakowie;
Jerzy Langer – działacz antykomunistycznej opozycji, wielokrotnie aresztowany, więziony w AŚ w Świdnicy;
Tomasz Olko – działacz antykomunistycznej opozycji w Siedlcach, internowany, później więziony w AŚ w Łukowie i Siedlcach;
Teresa Olko – działaczka antykomunistycznej opozycji w Siedlcach, kolporterka podziemnych wydawnictw, w 1984 roku kurierka podziemia do RFN
Andrzej Rozpłochowski – działacz antykomunistycznej opozycji, przywódca strajku w Hucie Katowice w 1980 r., internowany, później więziony do sierpnia 1984 w AŚ Warszawa-Mokotów;
Andrzej Kołodziej działacz antykomunistycznej opozycji, współzałożyciel Solidarności Walczącej Oddział Trójmiast, więzień polityczny, osadzony w AŚ Warszawa-Mokotów
Emil Broniarek – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny,  skazany na 1 rok i 4 mies. więzienia;
Michał Stręk działacz antykomunistycznej opozycji w Rzeszowie, internowany w Uhercach, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Karol Krementowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku od lat 60., później w WZZ Wybrzeża i ROPCiO inicjator strajków sierpniowych 1980 r.;
Stefan Zawadzki działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny,  skazany  na 3 lata więzienia;
Eugeniusz Szymecki działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, organizator Strajku w Porcie Gdańskim, więzień polityczny, skazany na 5 lat więzienia;
Mirosław Grabowski działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, skazany dwukrotnie na łączną karę 6 lat więzienia;
Cezary Godziuk – student UG, za organizację strajku w Gdyni po wprowadzeniu stanu wojennego skazany na 6 lat więzienia;
Andrzej Szatkowski – uczeń Liceum Morskiego, za udział w demonstracji w Gdańsku skazany na 3 lata więzienia;
Krzysztof Łaszuk uczeń, za udział w demonstracji w Malborku skazany na 1 rok i 6 miesięcy więzienia;
Izabella Lipniewicz działaczka antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, więzień polityczny, skazana na 3 lata więzienia;
Krzysztof Kapicauczestnik strajku w Gdyni po wprowadzeniu stanu wojennego i organizator podziemnych wydawnictw. Skazany na 3 lata więzienia
Lech Brzoza – uczestnik strajku po wprowadzeniu stanu wojennego w swoim zakładzie, więzień polityczny, skazany na 1,5 miesiąca więzienia
Janina Wehrstein działaczka Solidarności”, trzykrotnie aresztowana i pobita, organizatorka pomocy więzionym i prowadząca dokumentację o represjonowanych;
Krzysztof Sosnowski – uczestnik strajku w macierzystym zakładzie po wprowadzeniu stanu wojennego, więzień polityczny, skazany na 3 lata więzienia;
Andrzej Malinowski – uczestnik strajku w zakładzie w Gdańsku, więzień polityczny, skazany na 3 lata więzienia;
Jan Zieliński – uczestnik strajku w Stoczni Północnej po wprowadzeniu stanu wojennego .Skazany na 1,5 roku wiezienia;
Tomasz Moszczak uczestnik i organizator strajku po wprowadzeniu stanu wojennego w Stoczni Gdańskiej, skazany na 3,5 roku więzienia;
Anna Kołakowska – uczennica Liceum uczestniczyła w proteście po wprowadzeniu stanu wojennego,  skazana  na 3 lata więzienia;
Zygmunt Błażek – działacz antykomunistycznej opozycji w Gdańsku, internowany w Strzebielinku na 12 miesięcy
Jan Skiba – działacz antykomunistycznej opozycji,  internowany na wiele miesięcy w Strzebielinku;
Krzysztof Gąsior – student Politechniki, internowany w Strzebielinku;
Brunon Baranowski – działacz NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej, aresztowany na 3 mies., internowany w Iławie 3 mies. i na karnych ćwiczeniach wojskowych 3 mies.;
Józef Zajkowski – działacz antykomunistycznej opozycji, wielokrotnie zatrzymywany na 48 godz. i przesłuchiwany, karany przez Kolegium do Spraw Wykroczeń;
Grzegorz Opala – działacz antykomunistycznej opozycji, członkiem RKK na Śląsku
Maciej Kublikowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Siedlcach, internowany, następnie działacz emigracyjny
Stanisław Aloszko – działacz antykomunistycznej opozycji, związany z MKZ Katowice, emigrant polityczny we Francji;
Grażyna Aloszko – działaczka antykomunistycznej opozycji, założycielka i przewodnicząca NSZZ „Solidarność” POiW w Katowicach, emigrantka polityczna we Francji;
Grzegorz Opala – działacz antykomunistycznej opozycji, członek RKK na Śląsku;
Wacław Holewiński działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, internowany, później więzień polityczny, osadzony w AŚ Warszawa-Mokotów, pisarz;
Józef Fela – działacz antykomunistycznej opozycji, więzień polityczny, skazany na 1,5 roku wiezienia;
Jacek Zommer – działacz opozycji antykomunistycznej w Dąbrowie Górniczej, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Mieczysław Liber działacz antykomunistycznej opozycji, internowany w Zakładzie Karnym w Załężu, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Andrzej Sikora działacz Biskupiego Komitetu Pomocy Uwięzionym i Internowanym przy kościele Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej, adwokat;
Henryk Kozik – działacz opozycji antykomunistycznej w w Sanoku i Zasławiu, internowany w Załężu, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Stanisław Kruszyński – działacz antykomunistycznej opozycji w Lublinie: ROPCiO, więzień polityczny w 1975, rzecznik prasowy MKZ Katowice, internowany, inwigilowany;
Józef Śreniowski  działacz antykomunistycznej opozycji w Łodzi, więzień polityczny, skazany na 2 lata 4 mies. wiezienia;
Bogusław Olszewski – działacz antykomunistycznej opozycji w Siedlcach;
Maciej Wąż – działacz antykomunistycznej opozycji w Sokołowie Podlaskim i Węgrowie;
Barbara Bednarczyk – działacz antykomunistycznej opozycji w Katowicach, NSZZ „Solidarność” Nauczycieli;
Andrzej Filipczyk – działacz opozycji antykomunistycznej w Rzeszowie, skazany na 1 rok i 6 mies., więziony w Załężu i Łęczycy;
Adam Turula – działacz podziemnego NZS i Ruchu Harcerstwa Rzeczypospolitej, współpracownik  podziemnej „S”, historyk;
Zenon Borkowski – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, rolnik, założyciel NSZZ RI „S”, internowany w Białej Podlaskiej;
Andrzej Perlak działacz opozycji antykomunistycznej w Nowej Soli i Zielonej Górze, internowany w Zielonej Górze, Głogowie, Grodkowie i Uhercach;
Edward Ludwikowski – działacz opozycji antykomunistycznej, internowany w Zabrzu-Zaborzu  i Uhercach;
Joanna Andrzejewska – działaczka opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, karana przez Kolegium do Spraw Wykroczeń, wielokrotnie zatrzymywana przez SB, plastyczka;
Leszek Andrzejewski –  działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, w 1985 r. więziony przez 4 mies. w wiezieniu w Siedlcach;
Stanisław Perka – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Sławomir Musiej – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, internowany w Kwidzynie, gdzie został pobity, wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany;
Mieczysław Łaba – działacz opozycji antykomunistycznej w Sokołowie Podlaskim, internowany w Białej Podlaskiej, Włodawie i Lublinie, karany przez Kolegium do Spraw Wykroczeń;
Kazimierz Kacprzak – działacz opozycji antykomunistycznej w Siedlcach, kolporter i
Marcin Brynda – w Szwajcarii, działacz emigracyjnych struktur wspierających finansowo i sprzętowo podziemną „Solidarność”, w 1987 będąc w kraju zatrzymany odebrano mu paszport;
Barbara Napieralska – działaczka Solidarności w poznańskiej Teletrze, redaktor pism podziemnych „Rezonans” i „Solidarność” Poznań”, internowana w Gołdapi;
Anna Komorowska – działaczka opozycji antykomunistycznej w Katowicach, w nauczycielskiej „Solidarności”;
Jacek Lilpop – malarz, poeta, performer, publicysta, współpracownik KSS „KOR” i NSZZ „Solidarność”;
Wieńczysław Nowacki – działacz NSZZ RI Solidarność, internowany w Nowym Wiśniczu i Załężu, więzień polityczny, więziony w AŚ Warszawa-Mokotów;
Andrzej Judek – w 1981 r. wiceprzewodniczący Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność”, internowany w Nowym Wiśniczu i Załężu;
Teresa Majchrzak matka Piotra Majchrzaka, zamordowanego przez ZOMO w stanie wojennym, działaczka „Solidarności”, założycielka przedszkola integracyjnego;
Jerzy Majchrzak – w czerwcu 1956 roku ranny w czasie protestów w Poznaniu, prezes Stowarzyszenia „Poznański Czerwiec 56”;
Andrzej Pawłowski – działacz „Solidarności” w Zakładach H. Cegielskiego w Poznaniu, uczestnik strajków w fabryce na wydziale W4;
Krzysztof Brzechczyn – działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość i Solidarności Walczącej, Prof. historii. filozof
Radosław Huget – działacz opozycji antykomunistycznej w Krakowie, w Ruchu Wolność i Pokój i KPN, internowany w Nowym Wiśniczu, Załężu, Kielcach-Piaskach i Nowym Łupkowie, więzień polityczny, skazany na 80 dni aresztu;



sobota, 18 kwietnia 2020

10 rocznica pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich.


10 rocznica pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich.

10 lat temu odbył się pogrzeb pary prezydenckiej - Lecha i Marii Kaczyńskich. Tragicznie zmarli w katastrofie smoleńskiej, w wyniku zamachu dokonanego przez zdrajców Polski i ich pomagierów.

Spoczęli w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu.


Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie,
a światłość wiekuista niechaj im świeci.
Niech odpoczywają w pokoju.
Amen.



wtorek, 14 kwietnia 2020

13.04. 80 rocznica zbrodni sowieckiej na oficerach i intaligencji II Rzeczypospolitej

Zbrodnia katyńska była sowieckim elementem wyniszczenia polskiej elity, by uniemożliwić odrodzenie wolnej Polski


Lata przemijają, historia się toczy
Morderca bezczelnie spogląda nam w oczy!
Na skraju pogardy, gdzie umarło słowo,
Leżą Nasi Bracia z przestrzeloną głową!

 Siostry,Bracia -- Polacy
Wiersz o Katyniu śpiewamy!
Siostry, Bracia -- Rodacy,
My,My- Pamiętamy!

Z raną po bagnecie i sznurem na rękach,
Naszego narodu, Golgota i męka!
Zapisana pamięć, ołowianą łzą,
I skowyt dwóch bestii, zachłyśniętych krwią!

W zbiorowej mogile, pod kłamstwem tyrana,
Naszego Narodu,nie zgojona rana.
W krzyżach i pamięci,grobowe milczenie,
Co woła do świata o ludzkie sumienie!

Mocne słowa Premiera Mateusza Morawieckiego z okazji 80 rocznicy golgoty Narodu Polskiego

Szanowni,
Wspominamy dzisiaj osiemdziesiątą rocznicę katyńskiego ludobójstwa. Przez kilkadziesiąt lat PRL Katyń był symbolem zakłamania i fałszowania historii. Dla tych, którzy utracili swoich bliskich na Wschodzie, był symbolem pamięci o potwornościach polityki sowieckiej wobec narodu polskiego.
Zbrodnia katyńska była sowieckim elementem wyniszczenia polskiej elity, by uniemożliwić odrodzenie wolnej Polski. Dla mnie Katyń jest ważnym symbolem z jeszcze jednego powodu – ta zbrodnia połączyła przywódców koalicji antyhitlerowskiej we wspólnym przemilczaniu wyświetlenia okoliczności i wskazania winnych.
„Gdyby zechcieć wprowadzić do polityki aspekt etyczny, można by się zastanowić, czy amoralność europejskiego porządku opartego na umowach jałtańskich nie sięga swymi korzeniami grobów katyńskich”, napisała historyk Aleksandra Kwiatkowska – Viatteau, w swojej publikacji o Katyniu, wydanej w Londynie w 1988 roku.
W tym miejscu należy wymienić Józefa Mackiewicza, pisarza, dziennikarza, którego relacje z pobytu w Katyniu w maju 1943 r, stały się podstawowym dokumentem relacyjnym przeznaczonym dla Kongresu USA. Dla Mackiewicza mottem była prawda o Katyniu, która nie mogła przebić się do świadomości społeczeństw wolnego świata. Dość wspomnieć, że jego książka „Katyń. Zbrodnia bez sądu i kary”, wydana po raz pierwszy w 1949 r, napotykała szereg trudności w dystrybucji.
Zbrodnia Katyńska spowodowała ciągle odczuwalną wyrwę w tkance naszego narodu. Jej celem było uniemożliwienie odrodzenia się niepodległego polskiego państwa. Bez wątpienia pragnieniem mordowanych było kontynuowanie ich dzieła - budowy silnej, bezpiecznej, zasobnej, podmiotowej Polski. Zastąpić ludzi tak nadzwyczajnych, jakich nam wtedy zabrano, to arcytrudne zadanie. Musimy jednak uczynić wszystko, by w jak największym stopniu zadaniu temu sprostać, by ich wielkie dzieło jak najlepiej kontynuować.
Tegoroczna rocznica odkrycia grobów katyńskich przypada na czas szczególny – Święta Wielkanocne. Są one symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią. W tym roku mocniej odczuwamy te wydarzenia ze względu na panującą pandemię. To za jej przyczyną nie będę mógł udać się do Katynia, by pomodlić się za pomordowanych tam polskich Oficerów. Nie będę mógł złożyć kwiatów na Ich grobach. Ale moja pamięć jest z Nimi.

1054 rocznica Chrztu Polski


1054 lat temu odbył się Chrzest Polski

1054 lat temu odbył się się Chrzest Polski

·          
1054 lat temu w Wielką Sobotę odbył się chrzest Mieszka I;
Do dnia dzisiejszego nie ustalono gdzie to nastąpiło
Historycy sprzeczają się o miejsce chrztu, wskazując Poznań , Gniezno, Ostrów Lednicki, Ratyzbon
Miejsce nie znane, ale fakt przyjęcia chrztu jest bezsporny.


·          

piątek, 10 kwietnia 2020

10 rocznica zamachu w Smoleńsku







10.04.2020r.  w trudnych czasach pandemii zarazy Klub Gazety Polskiej Elbląg II złożył wiązankę kwiatów pod tablicami upamiętniającymi ofiary zamachu w Smoleńsku, jak również uczciliśmy pamięć 30 tys. pomordowanych  naszych oficerów w Katyniu, Miednoje , Harkowie, Smoleńsku
Skromna uroczystość, ale Duchem potężna
Odśpiewaliśmy hymn Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i pomodliliśmy się.


10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem rozbił się prezydencki samolot Tu-154M. Na jego pokładzie była 96-osobowa delegacja państwowa, która zmierzała na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej. Zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie, wśród nich prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.


To już 10 długich lat, kiedy  w przestrzeni medialnej Smoleńsk ponownie stał się symbolem zdrady narodowej, 96 ofiar zbrodni
Śmierć zadana w sposób skrytobójczy, mogli dokonać tylko ludzie podli, będąc pewnymi swojego dzieła  i przekonani o swej bezkarności, dlatego też zastraszają innych.
Robią to z premedytacją, prowokują, przy czym w swoich wypowiedziach nie czują by pochylic się nad tą tragedią.
Niektórzy wyśmiewają tą tragedię
Liczyli na niepamięć!
Pomylili się

JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘLA KIEDY MY ŻYJEMY

Obrzydliwość

Życzmy  sił i wytrwałości tym wszystkim co w  trudnych chwilach, wykonują tytaniczną pracę nad przemysłem pogardy, przed łajdakami, którzy pomimo dostępnych faktów jak w amoku starają się rzucać kolejny raz w błoto godność Tych, którzy zginęli i honor oficerów.
Plączą się w tuszowaniu i zapętlają w kłamstwach.
Ale MATKA BOŻA – nasza KRÓLOWA POLSKI czuwa i słabnie z dnia na dzień ich każde kłamstwo
Wierzymy głęboko, że prawda zwycięży bo nauczeni  doświadczeniem MY prawdziwi patrioci nie zwątpiliśmy nigdy  i nie poddamy  się przed zmasowanymi atakami łajaków z platformy wspartymi przez media postkomunistyczne, tvn24, wyborczej czy lisa