środa, 27 lipca 2022

Politycy opozycji blokują rządową inwestycję.

 

Politycy opozycji blokują rządową inwestycję.

 Wiceszef MAP w rozmowie z Niezalezna.pl zarzuca im hipokryzję

 


Przekop Mierzei Wiślanej to olbrzymia szansa dla Elbląga i jego mieszkańców, ale konieczne są kolejne inwestycje, na które miasto nie ma pieniędzy. Szansą na ich realizację może być rządowy plan, który jednak kwestionują politycy PO, PSL oraz Lewicy. - Myślę, że ten poziom hipokryzji rozmija się w stu procentach z wolą elblążan, bo rozmawiamy z elblążanami, jesteśmy z nimi blisko i słyszymy od nich, że ten port powinien dostać nowe życie, zaczerpnąć powietrza, a gwarancją do realizacji tego celu są środki finansowe i wejście kapitałowe Skarbu Państwa – powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl wiceminister aktywów państwowych Andrzej Śliwka.

Głównym beneficjentem budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną ma być port w Elblągu, tymczasem obiekt ten wymaga gruntownej przebudowy i modernizacji.

Aby mogły do niego wpływać duże jednostki konieczne jest także pogłębienie toru wodnego na rzece Elbląg, ponieważ obecnie jest on za płytki.

W ramach zakończonej niemal budowy kanału Skarb Państwa sfinansował pogłębienie 2 kilometrów toru wodnego prowadzącego do portu, jednak konieczne jest jeszcze jego pogłębienie na odcinku ok. 1 kilometra, a na to – jak twierdzą władze Elbląga – miasta (czyli właściciela portu) nie stać.

Ministerstwo Aktywów Państwowych w porozumieniu z resortem infrastruktury wypracowały plan, który umożliwi przeprowadzenie koniecznych inwestycji, jednak jego realizacja wymaga akceptacji prezydenta Elbląga, bo wiąże się z przejęciem przez Skarb Państwa większościowego pakietu udziałów w komunalnej spółce.

Jak podkreśla wiceminister aktywów państwowych Andrzej Śliwka, poprzez nadanie portowi „statusu portu o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej” oraz „zapewnienie większościowego udziału Skarbu Państwa”, elbląski port ma szansę stać się „IV portem” w Polsce.

Rządowy projekt nie podoba się władzom Elbląga oraz parlamentarzystom PO, PSL i Lewicy, skopionym wokół senatora Platformy Jerzego Wcisły, który w poniedziałek zorganizował konferencję prasową, podczas której przekonywał, że Skarb Państwa powinien pokryć wszystkie koszty związane z modernizacją prowadzącej do portu drogi wodnej.

Senator Wcisła ocenił, że „cała operacja z brakującym 1 kilometrem (pogłębienia toru wodnego) służy (…) temu, żeby mieć pretekst do odebrania portu samorządowi elbląskiemu”. - Rząd sobie wymyślił, że przejmie elbląski port i wtedy dokończy inwestycję. Jaka jest różnica, że dokończy tę inwestycję w państwowym porcie a nie samorządowym - pytał Wcisła.

Zdaniem wiceszefa Ministerstwa Aktywów Państwowych Andrzeja Śliwki, takie stawianie sprawy przez polityków PO, PSL i Lewicy „torpeduje zaangażowanie finansowe rządu w port”. Śliwka zarzucił im ponadto używanie „kłamstw i półprawd”, a samego inicjatora poniedziałkowej konferencji nazwał „Jerzym >>nie chcę rozwoju Elbląga<< Wcisłą”.

- Ten port ewidentnie wymaga dziś inwestycji. Sam pan prezydent Wróblewski, włodarze miasta mówią, że w budżecie miejskim środków nie ma

– wskazał w rozmowie z niezalezna.pl wiceminister.

Andrzej Śliwka przypomniał, że senator Wcisła jest byłym przewodniczącym rady miasta, który został odwołany przez mieszkańców „wraz ze swoim politycznym patronem i przyjacielem Grzegorzem Nowaczykiem, który wtedy został odwołany z funkcji prezydenta Elbląga”. - To był protest elblążan, w związku z butą i arogancją, którą cechuje się pan senator Wcisła, który nic konstruktywnego nie zrobił, jedynie jest w stanie mącić i występować z takim negatywnym przekazem – przekonywał nasz rozmówca.

Wiceminister zauważył, że Jerzy Wcisła, jako senator „ściągnął do Elbląga niebagatelną kwotę 0 zł i 0 gr”, i podkreślił, że „z rządowych środków tylko w tym i ubiegłym roku do Elbląga trafi łącznie blisko 200 mln zł”.

- To jest porównanie skuteczności rządu, którego ja jestem członkiem, a pana senatora Wcisły, który nic nie zrobił, tylko jest w stanie krytykować

– zaznaczył.

Zdaniem wiceministra Śliwki, istotny wpływ na działania senatora Wcisły mają prominentni politycy PO, „którzy wyraźnie mówili, że ten projekt przekopu nie ma uzasadnienia ekonomicznego, że jest trikiem, że gdyby >>natura chciała<< itd.”

- Myślę, że ten poziom hipokryzji rozmija się w stu procentach z wolą elblążan, bo rozmawiamy z elblążanami, jesteśmy z nimi blisko i słyszymy od nich, że ten port powinien dostać nowe życie, zaczerpnąć powietrza, a gwarancją do realizacji tego celu są środki finansowe i wejście kapitałowe Skarbu Państwa

– wyjaśniał nasz rozmówca.

Pytany o motywacje senatora PO i skupionych wokół niego polityków, wiceszef aktywów państwowych stwierdził, że ich działania „są skierowane przeciwko rządowi i nie wynikają z niczego innego jak z rachunku politycznego”.

- Dlatego mówimy o opozycji totalnej. Pan senator Wcisło jest właśnie takim przedstawicielem tej opozycji totalnej, który z zasady protestuje przeciwko wszystkim koncepcjom rządu, dobrym, prorozwojowym projektom prowadzonym przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Szkoda tylko, że takie działanie mści się na elblążanach. Jest pytanie, dlaczego to robi, dlaczego próbuje mścić się na Elblągu i jego mieszkańcach

poniedziałek, 11 lipca 2022

79. rocznica krwawej niedzieli

                        





                   Gdy gwiazdy rozbłysną,

Moc światła ukażą –
Nie będę potrafił
wybaczyć zbrodniarzom.

Czy to będzie grzech mój?
Czy Boga obrażę?
Nie siądę do stołu
ze zdrajcą zbrodniarzem.

Nie podam opłatka,
Nie złożę życzenia,
Nie potrafię…, Jezu,
znaleźć przebaczenia.


79. rocznica krwawej niedzieli na Wołyniu

Podczas uroczystości w Warszawie głos zabrał prezydent RP. ANDRZEJ DUDA

- To dla nas, Polaków, trudny czas. Zawsze. Ten początek lipca każdego roku, od tamtego pamiętnego 1943, kiedy to dokładnie właśnie w lipcu, w krwawą niedzielę, doszło do największej fali, a w niedzielę do kulminacji zbrodni popełnianych w tamtym czasie na Polakach mieszkających na Wołyniu. Do zbrodni, która była ludobójstwem, bo jej celem było dokonanie czystki etnicznej, "oczyszczenie" tamtej ziemi z mniejszości polskiej. Wydarzenia dramatyczne, które w sumie zabrały życie ponad 100 tysiącom ludzi

- powiedział Andrzej Duda.

Prezydent RP dodał, że Polacy zabici zostali przez sąsiadów, z którymi często byli spokrewnieni. - Bardzo ciężko nam to zrozumieć i wytłumaczyć, jak w ogóle było to możliwe. Jakie żywioły obudziły się i zostały stworzone i rozbudzone w duszach, że ludzie ludziom mogli zgotować taki los - powiedział Duda.


Ale było. Jest faktem historycznym, niezaprzeczalnym. Nie żadnym pomysłem, opowieścią, legendą, w której jest jakieś ziarno prawdy. Było faktem! Pamiętamy o tym i będziemy jako naród i społeczeństwo pamiętali, bo to element naszej trudnej historii. Będą o tym w szczególności pamiętali przez pokolenia Ci, których najbliżsi poginęli. Świadków tamtych zbrodni jest już bardzo niewielu.

- Ślad pozostaje - podkreślił prezydent RP. - Trudna, niezwykle trudna między naszymi narodami debata na ten temat trwa od dziesięcioleci.

Andrzej Duda przyznał, że debata jest trudna, bowiem Ci, którzy byli mordercami Polaków, w innej części historii Ukrainy byli bohaterami, walcząc z sowieckim okupantem. - Ale prawda musi być jasno i mocno wypowiedziana - zaznaczył.

Później padły niezwykle ważne słowa:

Nie chodziło i nie chodzi o zemstę, o żaden odwet. Nie ma lepszego dowodu na to, niż ten czas, który mamy teraz. Choć tak trudny, to to co dziś dzieje się między Polakami a Ukraińcami jest najlepszym dowodem, że nie chodzi o zemstę. Pamięta cały naród, nie ma dziś Polaków, którzy nie wiedzą, co to była rzeź wołyńska. A jednak przyjmują Ukraińców pod swój dach, wyciągają rękę, niosą pomoc indywidualną pomoc, ale i zbiorowo: narodowi i państwu. Nie chodzi o to, żeby pognębić i zabrać. Tam, gdzie leżał topór, położony został chleb. I ręka została wyciągnięta, by pomóc. Została przyjęta z wdzięcznością, ze łzami, wiecie o tym doskonale.

Prezydent Wołodymyr Zełenski skierował do parlamentu Ukrainy wniosek o nadanie Polakom specjalnego statusu na Ukrainie. W ocenie prezydenta Dudy, to ważny gest prezydenta. "Ukraina składa symboliczne zaproszenie, jesteście tu na szczególnych prawach witani. Niechże to też będzie dla nas jakimś znakiem" - powiedział prezydent RP.

Andrzej Duda podkreślił:

Chcemy prawdy, chcemy grobów. Tego, co jest normalne w cywilizacji, w której nasze narody wyrosły. Chrześcijańskej, łacińskiej. Chcemy móc pomodlić się na grobach naszych najbliższych i naszych rodaków wskazanych z imienia i nazwiska, jeżeli będzie to możliwe.  Chcemy też zaoferować to samo: żeby i tam, gdzie na naszej ziemi pochowani są Ukraińcy, też był grób, też było imię i nazwisko. Nie będzie ich tyle co na Wołyniu czy innych miejscach. Ale na litość boską, nie licytujmy się dziś na liczby. Wolę, żebyśmy się licytowali na prawdę.

- Proszę o rozwagę, także i w słowach. Bo prawdy nie powinniśmy dochodzić poprzez szarpanie, tylko spokojne i rozważne działanie. Wierzę, że uda się to zrealizować - powiedział.

 

środa, 29 czerwca 2022

W Gietrzwałdzie Matka Boża przemówiła po polsku

 145 lat temu w Gietrzwałdzie do dwóch dziewczynek Barbary Samulowskiej i Justyny Szafryńskiej przyszła Matka Boża. Maryja mówiła po polsku i poleciła odmawianie modlitwy różańcowej. Objawienia trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Miały ogromne znaczenie dla świadomości narodowej na Warmii, będącej wówczas w zaborze pruskim. To jedyne objawienia w Polsce, które zostały uznane przez Kościół Katolicki.

 

Pierwsza Maryję ujrzała trzynastoletnia Justyna Szafryńska, kiedy wracała z matką z egzaminu przed przystąpieniem do pierwszej komunii świętej. Według relacji proboszcza ks. Augustyna Weichsela, Maryja ukazała się na klonie koło plebani, kiedy dziewczynka odmawiała Anioł Pański.Matka Boża była ubrana na biało, siedziała na złotym tronie, inkrustowanym perłami. Pojawił się obok anioł ze złotymi skrzydłami, który złożył Jej niski ukłon. Gdy Justyna powiedziała Pozdrowienie Anielskie, postać podniosła się z tronu i wraz z aniołem uniosła się do nieba. Na drugi dzień Jasną Panią, siedzącą na tronie z Dzieciątkiem Jezus pośród aniołów, zobaczyła w tym samym miejscu Barbara Samulowska.

Dziewczynki pobiegły do proboszcza i spytały co robić, a on poprosił, by zapytały: „Czego żądasz Matko Boża?”. Odpowiedź nadeszła natychmiast: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec”. 1 lipca Justyna zapytała: „Kto Ty jesteś?” i usłyszała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta”. Od tego momentu obie dziewczynki miały codzienne objawienia w czasie wieczornego nabożeństwa różańcowego. Wizje zaczynały się zwykle przy odmawianiu drugiej tajemnicy różańca, a kończyły się w czasie czwartej lub na początku piątej. W sumie do 16 września Maryja objawiła się 160 razy. Wśród wielu pytań dzieci zapytały Maryję m.in. o to, czy kościół w Królestwie Polskim będzie oswobodzony oraz czy osierocone parafie na południowej Warmii wkrótce otrzymają kapłanów? W odpowiedzi usłyszały: „Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów”. Objawienia gietrzwałdzkie stały się natychmiast bardzo znane, do miejscowości pielgrzymowały tłumy wiernych. Pięć lat później ks. Augustyn Weichsel zapisał:

nie sama tylko moja parafia, ale też cała okolica stała się pobożniejsza po objawieniach. Dowodzi tego wspólne odmawianie różańca świętego po wszystkich domach, wstąpienie do klasztoru bardzo wielu osób, regularne uczęszczanie do Kościoła.

Władze pruskie i częściowo duchowieństwo niemieckie uznały objawienia za manifestację polityczną, oszustwo i zabobon. Polacy jednak nie przestali nawiedzać tego miejsca, więc wkrótce rozbudowano sanktuarium pod kierunkiem architekta Arnolda Güldenpfenniga, który zaprojektował dobudowę do gotyckiej świątyni.

 

 


niedziela, 26 czerwca 2022

Baner zespołu Patrioci

 Zespół PATRIOCI działający przy Klubie Gazety Polskiej Elbląg II im. Lecha Kaczyńskiego doczekał się baneru.

Bedzie towarzyszył nam nie tylko podczas koncertów patriotycznych.

Dziękuje klubowiczowi Andrzejowi Kurpiewskiemu za inicjatywę i wykonanie baneru.




czwartek, 23 czerwca 2022

Posadzenie dębu i odsłonięcie tablicy Lecha Kaczyńskiego - relacja w Gazecie Polskiej


Posadzenie dębu L E C H i odsłonięcie tablicy Lecha Kaczyńskiego - relacja w Gazecie Polskiej



 



http://www.klubygp.pl/tydzien-w-klubach-gp-dzialalnosc-patriotyczna-klubow-gp/

ELBLĄG II | Uczczenie Prezydenta, który zginął w katastrofie smoleńskiej, odbyło się z inicjatywy Klubu „GP” Elbląg II im. Lecha Kaczyńskiego, Związku Żołnierzy Armii Krajowej i miejscowych radnych PiS. Dąb nazwany został imieniem „LECH”. Uroczystość rozpoczęła się Mszą świętą w Parafii św. Józefa Robotnika w Elblągu. W homilii ks. Janusz wskazywał, że wymowne jest to, iż dąb upamiętniający głowę państwa zostanie zasadzony tuż obok krzyża. Możemy powiedzieć, że będzie on wzrastał jakby pod opieką tego krzyża. Ale kiedy przez lata wyrośnie w jego cieniu i stanie się potężny, sam będzie ten krzyż ochraniał – podkreślał ksiądz. – Tak samo i my, którzy pod tym krzyżem wzrastamy, którzy doświadczamy opieki Pana Boga, tak samo i my, kiedy dojrzejemy, jesteśmy zobowiązani do ochrony tego, co z krzyżem jest związane.Tego, co możemy nazwać dziedzictwem Jezusa Chrystusa – dodał.

ElblagIIa20220622

Klub „GP” Elbląg II

Równolegle w Wilnie, dzięki staraniom posła Stanisława Pieszko, z tej samej okazji odprawiona została Msza św. w parafii św. Piotra i Pawła. Po mszy nastąpiła uroczystość poświęcenia dębu „LECH” i tablicy przez miejscowego proboszcza. Następnie okolicznościowe przemówienia wygłosili: inicjator i pomysłodawca, przewodniczący Klubu „Gazety Polskiej” Elbląg II im. Lecha Kaczyńskiego Bugi Tadrowski oraz przedstawiciel radnych miasta Elbląga i jej przewodniczący Marek Pruszak. Na zakończenie uroczystości krótki koncert „Misterium Smoleńskie” wykonał zespół Patrioci działający przy Klubie „GP” Elbląg II im Lecha Kaczyńskiego. W imieniu klubu przewodniczący Bugi Tadrowski podziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie tej pięknej uroczystości, szczególnie klubowiczowi, panu Ireneuszowi Ziemińskiemu.



środa, 22 czerwca 2022

Zjazd Klubów Gazety Polskiej Spała 2022

 




Za nami pierwszy po pandemii Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. W Spale w gościnnym Centralnym Ośrodku Sportu spotkało się ponad 600 uczestników z całego kraju. Gościem honorowym był premier Mateusz Morawiecki.

Po wymuszonej pandemiczną przerwą nieobecności Kluby „Gazety Polskiej” wróciły do gościnnych murów Centralnego Ośrodka Sportu w Spale. W miejscu naszego zakwaterowania mijaliśmy się z gwiazdami polskiego sportu, w tym trenującą kadrą siatkarzy. W piątek to jednak nie oni zwracali największą uwagę. Ten dzień minął klubowiczom pod znakiem wizyty premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu wzbudził niemałą sensację, gdy pojawił się na pierwszym turnieju tenisa stołowego i stanął w szranki z uczestnikami zjazdu. Choć uczciwie mówiąc, dobrze się stało, że nikt nie liczył punktów. Oficjalnie pierwszy Turniej Tenisa Stołowego o Puchar Prezesa ENEA wygrał Tomasz Piotrowski. Drugie miejsce zajął Tadeusz Romanowski, a trzeci był Sławomir Konik. Pierwszym przegranym został reprezentujący redakcję „Gazety Polskiej” Marcin Szkuat. Co warto odnotować, turniej był mocno obsadzony, a startowali m.in. redaktor Piotr Lisiewicz i europoseł Ryszard Czarnecki.

Morawiecki mobilizuje

Wczesnym popołudniem odbyły się spotkania z klubami „Gazety Polskiej”. Te przybyły tłumnie z całej Polski. Nie zabrakło również tych z zagranicy: z Niemiec, USA, a nawet dalekiej Australii. Warto zauważyć, że wyjątkowo dopisywała frekwencja podczas paneli.

– W tym roku plan był niezwykle napięty, ale każdy temat debaty był po prostu poważny. To były dwa dni poważnej dyskusji o Polsce i sytuacji obecnej – mówi nam Ryszard Kapuściński, Prezes Klubów „Gazety Polskiej”. Prezes nie mógł być obecny na zjeździe, lecz wszystkie dyskusje śledził w transmisjach internetowych.
W piątek głos zabrała prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Sędzia uprzedziła, że jej wykład będzie miał charakter uniwersalny, gdyż każde jej słowa są wykorzystywane przez oponentów TK i używane do podważania niezależności sędziowskiej. Przypomniała jednak o tym, jak ważna jest konstytucja w świetle polskiej suwerenności.

– Tożsamość konstytucyjna to jest element suwerenności. Ona istniała nawet wtedy, kiedy Polski nie było na mapach, ponieważ tożsamość konstytucyjna jest ważną składową tożsamości narodowej – mówiła prezes TK.

– Mamy taką, a nie inną konstytucję, jest ona najwyższym prawem i powinniśmy ją szanować, nie tylko nosząc ją na koszulkach, lecz także nie wprowadzając dezinformacji do społeczeństwa na temat tego, o czym ona mówi. Już preambuła mówi o tym, że po 1989 roku odzyskujemy niepodległość i mamy być państwem suwerennym i demokratycznym. A więc ta suwerenność powinna być naszym drogowskazem nie tylko dla nas, lecz także dla przyszłych pokoleń – stwierdziła Julia Przyłębska.
Po pani prezes do klubowiczów przemówił premier Mateusz Morawiecki, który przedstawił obecną sytuację polityczną.

– Dzisiaj suwerenność możemy utracić na trzy sposoby. Pierwszy to ten najbardziej brutalny, gdy Putin zmiażdży Ukrainę, przyjdzie po kolejne państwa. Za rok, za dwa, za trzy, za pół roku – nie wiemy. Przyjdzie po nas, po kraje bałtyckie. Dlatego spójność państw NATO i UE jest taka kluczowa, jest dzisiaj zaporą przed barbarzyńskim planem Putina. Drugi sposób – przez utratę suwerenności gospodarczej, przez wielki kryzys gospodarczy, który może doprowadzić do nieznanych nam perturbacji. Trzeci sposób – to gdy przegramy wybory w październiku przyszłego roku. Gdyby do tego doszło, to wtedy zobaczycie Państwo, co oznacza prawdziwa utrata suwerenności przez naszych oponentów politycznych. To scenariusz niepokojący i zły dla Polski – mówił do klubowiczów premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu apelował o maksymalną mobilizację i przekonywanie ludzi. Pragmatycznie tłumaczył również zasadność chociażby walki o KPO i kamieni milowych. To jeden z tematów, który niepokoił klubowiczów najbardziej.

Kwestie te zostały poruszone na kolejnym panelu, w którym wzięli udział politycy obozu rządzącego, w tym Piotr Pyzik, Marek Suski i Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego. O suwerenności energetycznej mówił również Paweł Majewski, prezes firmy ENEA.

Wieczorem z uczestnikami spotkał się Sławomir Cenckiewicz, który w dyskusji z Piotrem Lisiewiczem omówił problemy związane z lustracją i dekomunizacją. Wykład o wojnie w Czeczenii wygłosili Adam Borowski i publicysta „GP” Piotr Grochmalski. Odbyła się również dyskusja na temat sytuacji i problemów Polonii, w której wzięli udział minister Jan Dziedziczak i senator Małgorzata Kopiczko.

Bezpieczeństwo na różne sposoby

Sobota to seria paneli omawiających najważniejsze kwestie dotyczące obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej. Zaczęło się od rozmowy Adriana Stankowskiego z członkiem zarządu PKP Andrzejem Olszewskim oraz Mateuszem Wodejko z Poczty Polskiej. W dyskusji wzięła udział również Małgorzata Jarosińska-Jedynak, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Minister przekonywała, że straszenie kamieniami milowymi to opowiadanie bajek, a media skupiają się jedynie na negatywnej stronie funduszy. O współpracy z samorządami mówili z kolei marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreiber, wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński, marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski i minister rozwoju Waldemar Buda.

W sobotę odbył się również tradycyjny panel dziennikarski z udziałem m.in.: Katarzyny Gójskiej, Tomasza Sakiewicza i uwielbianego przez klubowiczów Michała Rachonia. Dziennikarze przez ponad godzinę omawiali dezinformację, która jest dziś narzędziem walki wytoczonej Polsce przez Rosję. Jednym z ważnych tematów, o których chcieli rozmawiać klubowicze, była kwestia bezpieczeństwa żywnościowego. O tym mówili m.in. Robert Telus, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa, Andrzej Śliwka, wiceminister aktywów państwowych, i Marcin Wroński z KOWR. Oddzielny wykład na temat polityki Unii Europejskiej wygłosili komisarz UE Janusz Wojciechowski i europoseł Anna Zalewska.

Podczas drugiego dnia zjazdu sporo miejsca poświęcono kwestii bezpieczeństwa. O tym mówili ministrowie Piotr Wawrzyk i Marcin Ociepa.

– Jeśli NATO ma na serio odstraszać Rosję, powinniśmy zwiększyć liczbę sojuszniczych żołnierzy w Polsce i na całym „wschodnim teatrze”. Przede wszystkim żołnierzy amerykańskich i z krajów zachodniej Europy. Musimy ściągać żołnierzy z Zachodu, żeby oni czuli się częścią potencjalnego konfliktu i żeby Rosja kalkulowała możliwości tych państw. Chcemy, by ta obecność miała charakter permanentny, żeby były rodziny żołnierzy, powstawała infrastruktura. Wtedy koszty inwazji będą dotkliwe dla USA, więc USA będą poważniej brały kwestie obrony RP – mówił Marcin Ociepa, wiceminister obrony narodowej. W sobotę dyskutowano również na temat przyszłych pokoleń i edukacji. O tym mówili Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka, i prof. Przemysław Czarnek, minister edukacji. Sporo miejsca poświęcono m.in. nowemu przedmiotowi w szkole – historia i teraźniejszość.

Macierewicz dziękuje klubom

Trzeba przyznać, że tegoroczny zjazd miał wyjątkowo napięty harmonogram. W dwa dni omówiliśmy większość najważniejszych dla kraju problemów. W sobotni wieczór do kwestii relacji polsko-rosyjskich odniósł się Antoni Macierewicz. Marszałek senior omówił wyniki śledztwa smoleńskiego. Ujawnił również sensacyjne informacje dotyczące jednego ze współwłaścicieli firmy Polit-Elektronik remontującej należące do Polski tupolewy, którymi podróżowały najważniejsze delegacje.

– Niedawno na wniosek Służby Kontrwywiadu Wojskowego Aleksiej Biełow – ze względu na to, że został uznany za informatora przekazującego nieustannie informacje stronie rosyjskiej – został wyeliminowany z możliwości przebywania w Polsce oraz prowadzenia działalności gospodarczej. To był informator rosyjski, człowiek, który przez cały czas kontrolował sprawę remontu, a potem odbioru samolotu Tu-154 – powiedział Antoni Macierewicz. Polityk dziękował za zaangażowanie Klubów „Gazety Polskiej” w sprawę smoleńską. Były minister obrony narodowej przestrzegał przed lekceważeniem Rosji. Jego zdaniem politycy z tego kraju nadal nie zrezygnowali z zajęcia całej Europy i „zapewnienia jej bezpieczeństwa”. Do historii zjazdów przejdzie również spotkanie z ambasador Węgier Orsolyą Zsuzsanną Kovacsą. W czasie rozmowy z Tomaszem Sakiewiczem dyplomatka opowiadała o perspektywie Węgier w kwestii agresji Rosji na Ukrainę. Jak podkreśliła, Węgrzy popierają rozszerzenie UE. Wyraziła również nadzieję, że Kluby „Gazety Polskiej” odwiedzą Budapeszt przy następnej okazji.
Niedziela minęła pod znakiem dyskusji na tematy klubowe. Gościem specjalnym był Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. GP

LIST JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO do uczestników Zjazdu Klubów „GP” w Spale

Niebezpieczeństw i wyzwań, z którymi musimy i będziemy musieli się mierzyć, jest – jak to wszyscy dobrze wiemy – wiele. Mroźny wiatr nadciąga nie tylko od Wschodu. Mówiąc skrótowo, budzi nasz sprzeciw stanowisko części państw europejskich w sprawie wojny na Ukrainie, niepokoi nas na wielu płaszczyznach polityka Niemiec, ewolucję Unii Europejskiej postrzegamy jako idącą w zdecydowanie złym kierunku, rosnące ideowe zacietrzewienie i zaślepienie lewicowo-liberalnych elit wzbudza nasze głębokie zatroskanie, tak jak powolne acz systematyczne zmniejszanie się w naszym kręgu cywilizacyjnym sfery wolności. Temu wszystkiemu się przeciwstawiamy i będziemy się przeciwstawiać. Musimy to robić skutecznie, a w polityce w naszym wypadku oznacza to konieczność pozostania przy władzy, konieczność odniesienia zwycięstwa na froncie wewnętrznym, czyli wygrania wyborów. W przeciwnym razie górą będzie – jak to kiedyś ujmowaliśmy – partia białej flagi, środowiska ojkofobiczne i kompradorskie ze wszystkimi opłakanymi dla naszej Ojczyzny tego konsekwencjami. Drodzy Przyjaciele! Jeszcze raz musimy zewrzeć szeregi i wytężyć wszystkie siły, bo stawka jest ogromna, niewyobrażalnie wielka i z każdym dniem budowania Rzeczpospolitej naszych marzeń ona rośnie. Jest nią pomyślność naszej Ojczyzny i trwanie tego wszystkiego, co w różnych wymiarach naszego bytowania jest nam najdroższe. Słowem, brońmy Polski. Pięknie robicie to Państwo od lat i za to chciałbym Państwu po raz kolejny, bo tego nigdy za mało, z całego serca stukrotnie podziękować. Bóg Państwu za tę wierną służbę Polsce zapłać.

 

czwartek, 16 czerwca 2022

Program Zjazdu Klubów Gazety Polskiej

 Sobota 18. 06. 2022 rok godz 22.00 koncert naszego zespołu Patrioci na Zjęździe   Klubów Gazety Polskiej w Spale                        




7-19 czerwca 2022 r. Spała

Szanowni Państwo,
w dniach 17–19 czerwca 2022 roku odbędzie się XVII Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Spała 2022. Miejscem Zjazdu będzie Centralny Ośrodek Sportu - Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Spale.

Zjazdy Klubów „Gazety Polskiej” od 17 lat są wielkim świętem środowiska Strefy Wolnego Słowa, stały się tradycją, którą co rok kontynuujemy.

Wśród zaproszonych gości obecni będą m.in.:
  • w piątek: Pan Premier Mateusz Morawiecki, Prezes Trybunału Konstytucyjnego Pani Julia Przyłebska, Minister Jan Dziedziczak, Senator Małgorzata Kopiczko, Prezes Banku Gospodarstwa Krajowego Beata Daszyńska-Muzyczka, Piotr Pyzik Pełnomocnik Rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, Marek Suski Poseł, Jakub Chełstowski Marszałek Województwa Śląskiego, Paweł Majewski Prezes ENEA, prof. Sławomir Cenckiewicz
  • w sobotę: Marszałek Senior Antoni Macierewicz, Minister Przemysław Czarnek, Andrzej Śliwka Minister Aktywów Państwowych, Janusz Wojciechowski Komisarz do spraw rolnictwa, Waldemar Kraska Wiceminister Zdrowia, Mikołaj Pawlak Rzecznik Praw Dziecka, Piotr Wawrzyk Wiceminister Spraw Zagranicznych, Marcin Ociepa Wiceminister w Ministerstwie Obrony Narodowej, Anna Zalewska Europoseł, Andrzej Olszewski Członek Zarządu PKP, Mateusz Wodejko Wiceprezes Zarządu Poczta Polska, Grzegorza Schreiber Marszałek Województwa Łódzkiego, Tobiasz Bocheński Wojewoda Łódzki, Vlada Muravets aktorka Kijowskiego Teatru Muzyczno-Dramatycznego
  • w niedzielę prof. Karol Nawrocki Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

 
W piątek od godziny 15.00 odbędzie się Turniej Tenisa Stołowego w którym wezmą udział zaproszeni goście oraz klubowicze.

Będziemy rozmawiać o aktualnych wydarzeniach w kraju i na świecie. Wspólnie zastanowimy się jak sprostać wymaganiom, które stawia przed naszym środowiskiem otaczająca nas rzeczywistość. O ważnych sprawach dotyczących Polski i wojny na Ukrainie, porozmawiamy ze znamienitymi gośćmi.

Zapraszamy do śledzenia bieżących relacji na www.niezalezna.pl

⏩ POBIERZ  - Program Zjazdu tutaj.

W razie jakichkolwiek pytań prosimy o odpowiedź na maila:
klubygp@gazetapolska.pl lub kontakt telefoniczny:
◾ Ewa Wójcik | Biuro Klubów GP| 505 038 217
◾ Beata Dróżdż | Przewodnicząca, Klub GP Piotrków Trybunalski | 792 237 403
◾ Anna Wójcik | Biuro Klubów GP| 609 447 449
 
Z poważaniem,
Ewa Wójcik
Biuro Klubów "Gazety Polskiej"

Pobierz obrazki
Pobierz obrazki